Jak jeść Kebab?

Dzisiejsza lekcja będzie poświęcona trudnej sztuce konsumowania Kebabu, która – choć dziś wydaje się być jedynie fantazyjną wizją lepszego świata – w XVIII wieku z powodzeniem była praktykowana w Iranie. Pamiętajcie, że by pokonać przeciwnika, trzeba go najpierw dokładnie poznać. Oto sam suczysyn:

W Polsce słowo kebab oznacza zazwyczaj döner kebap (po turecku ‘obracające się pieczone mięso’), czyli danie kuchni tureckiej w postaci baraniny (może być to również mięso cielęce lub drobiowe, nigdy wieprzowe) skrawanej z pionowego rożna z surówką i owczym serem oraz przaśnym chlebem, współcześnie przekształcone w danie typu fast food, podawane w przaśnym chlebie, picie lub bułce z surówką warzywną oraz różnymi sosami – łagodnymi lub ostrymi.

Wróg publiczny czystych ubrań i rąk numer jeden.

Wróg publiczny czystych ubrań i rąk numer jeden.

Jak widzicie nie ma żartów, ale Wasi eksperci z JakŻyć zapewniają – jeszcze dziś nabędziecie podstawy do poprawnej konsumpcji kebabu. I to za darmo! W tym celu kebab trzeba podzielić zasadniczo na dwie elementarne  grupy:

- na grubym cieście (adresowany do grubasów, którzy lubią nawpychać się buły)

- na cienkim cieście (dla seksualnych abstynentów, którzy lubią potrzymać pierożka)

Technika walki z każdym z nich jest nieco inna, zawsze jednak tak samo skomplikowana. Główną siłę rażenia kebabu stanowi cieknący sos i wysypująca się surówka. W wielu przypadkach nasi czytelnicy zgłaszali się do nas również z problemem potłuczonego szkła w pokarmie, arabskiego gila, popiołu z papierosa, podartych kawałków Tygodnika Powszechnego i psiego mięsa (to niestety w cale nie jest żadna urban legend tylko najszczersza, prawdziwa prawda).

Miłośnicy kebabu na grubym cieście wielokrotnie spotykają się z problemem wysypującej się bokami zawartości kebabu. Jest to szczególnie niebezpieczne, gdy jesteśmy bardzo głodni, bowiem spora część zawartości ląduje na chodniku (choć warto tu docenić rosnące dzięki kebabom walory architektoniczno-krajobrazowe polskich miast). W wypadku kebabu na grubym cieście często można spotkać też wysublimowanych ludzi elity, którzy kupując kebab za 7 złotych pragną udowodnić swoją wyższość, a także potwierdzić finansową niezależność, jedząc posiłek widelczykiem. Błąd!

Sprzedawcy Kebabu to rzeczywiści ambasadorowie Turcji na terenie RP

Sprzedawcy Kebabu to rzeczywiści ambasadorowie Turcji na terytorium RP

Walka z kebabem na grubym cieście to wbrew pozorom równa walka, w której masz duże szanse. Musicie jedynie pamiętać o ważnej kwestii – zachowaniu równowagi w trakcie konsumcji. Przechylenie ręki w jedną lub drugą stronę zaowocuje wypieprzeniem zawartości kebabu. Nie warto też atakować go od góry, gdyż wówczas zawartość wyląduje na kurtce atakującego, zaś on sam upieprzy swoje usta sosem, co w przypadku sosu czosnkowego może budzić dodatkowe bodźce u napotkanych przechodniów, dla których RedTube jest wyznacznikiem głównych wzorców relacji społecznych.  Lata treningów, lata praktyki oraz spory zasób wrodzonych umiejętności nauczyły nas, iż najlepszą metodą konsumpcji kebabu na grubym cieście jest telekineza. Za pomocą siły umysłu przenosimy zawartość bułki do naszych ust. Ważne – nawet w trakcie procesu lewitowania surówki do naszej buzi należy pamiętać o sosie, który jako ciecz niechętnie poddaje się temu procesowi.

Dużo łatwiej sprawa ma się z “pierożkiem”, czyli kebabem na cienkim cieście. Na pierwszy rzut oka w takim wypadku otrzymujemy spójną, zawiniętą koncepcję, dzięki czemu upieprzenie się na “gwiazdę RedTube’a” będzie niemożliwe. Nic bardziej mylnego! Jak wszyscy bowiem wiemy pierożek ma wyjątkową zdolność do atakowania “od dołu” i choć możecie być zadowoleni z postępów na górze, z dołu ten bezlitosny kawałek ciasta atakuje was swoimi najbardziej białymi sokami.

Ale i w tej sytuacji załoga JakŻyć przychodzi Wam z pomocą! Przede wszystkim trzeba podjąć stosowne środki zabezpieczające. Dół kebabu najlepiej obłożyć przynajmniej pięcioma chusteczkami higienicznymi, mile widziany jest także papier toaletowy oraz jakaś wyjątkowo duża i szczelna prezerwatywa (jeśli nałożycie ją na kebab bez problemów, to znaczy, że kebab jest za mały i nie spełnia norm europejskich, a ponadto może mieć kompleksy i problemy na tle osobistym – badania przeprowadzone przez JakŻyć na zlecenie ABDULLAHKEBABULLAH Sp. z o.o.). Czasem jednak i takie zabezpieczenie może nie wystarczyć, dlatego pamiętaj – w każdej możliwej okazji – kebab na cienkim jest odbezpieczonym granatem w Twojej ręce, trzymaj go z dala od własnego ciała. Nawet mimo tak szczegółowo podjętych kroków istnieje ryzyko upieprzenia się kebabem, jednakże w przypadku cienkiego ciasta metoda lewitowania poszczególnych składników nie sprawdza się w najlepszym stopniu.

Kebab Amira to zaprzyjaźniony z JakŻyć lokal, w związku z czym pozwoliliśmy sobie na reklamę. Znajdziecie go na ulicy Marszałkowskiej przy tych 30 sexshopach (wyposzczeni miłośnicy kebabu na cienkim będą wiedzieli gdzie to)

Kebab Amira to zaprzyjaźniony z JakŻyć lokal, w związku z czym pozwoliliśmy sobie na reklamę. Znajdziecie go na ulicy Marszałkowskiej przy tych 30 sexshopach (wyposzczeni miłośnicy kebabu na cienkim będą wiedzieli gdzie to)

Trzeba przypomnieć, iż 28.10.2008 roku w Warszawie odbyła się wielka bitwa kebabowa, gdzie setki nagich studentek i studentów wzięło udział w dorocznym festynie obrzucania się kebabem. W trakcie takiej uroczystości podstawowe normy i dogmaty konsumowania kebab nie obowiązują, paradoksalnie jednak wedle statystyk uczestnicy upieprzyli się mniej niż podczas tradycyjnej próby skonsumowania posiłku. Kebab jest niewątpliwie chytrym i dobrze wyszkolonym przeciwnikiem. Pamiętajcie, że tylko dzięki naszym poradom macie jakieś faktyczne szanse w tej walce.

Katecheza #3: Nie masz się co napinać, bo i tak nie przechytrzysz kebabu. Bądź królem życia i jedz pizzę albo chodź brudny.

23 odpowiedzi na „Jak jeść Kebab?

  1. Obrazek mylący cokolwiek: przedstawia odmianę znaną na świecie po nazwą “Dürüm Döner”. Klasyczny – ten wymyślony przez Turków w Berlinie około 1970 jako sposób sprzedaży ulicznej Szawarmy (będącej znów wynalazkiem arabskim) powinien być w cwiartce chleba płaskiego (ekmek). A tutaj już katastrofa jest murowana.

  2. Cały tekst – jeden wielki ROTFL :D. Shiffter – z tą bitwą to oni sobie chyba jaja robią :D.

  3. Hmmm
    ja tej niezwykle wyrafinowanej sztuki jaką niewątpliwie jest wchłanianie kebabów uczyłem się ładnych kilka lat!
    i z przykrością muszę stwierdzić,że nie opanowałem jej chyba do końca!
    Zaskoczyła mnie technika prezerwatywowa!
    genialne!i jeszcze motyw norm europejskich!
    Ja,jako obywatel Europy mam obowiązek wręcz takowych przestrzegać dla dobra własnego i całej naszej społeczności!
    Wiem jak niebezbieczna potrafi być taka pozornie łagodna mieszanina miesa i warzyw.
    Wiem,ze nie jedna osoba niestety przekonała się na własnej kurtce!
    Dlatego naprawde cieszę się,że znalazłem wasz poradnik i obiecuje rozpowszeniać wiedzę jaką w nim zawarliście!
    Wiedzcie,że nie jedna kurtka zawdziecza wam czystość!
    powodzenia i czekam na inne porady na temat tego jak żyć!

  4. prawdziwy kebab jest z mięsa cielęcego.. tylko potocznie mówi się baranina.. kto jadł oryginalnego kebaba wie o czym mówię.. nie da się porównać smaku tych dwóch mięc..

  5. Popieram, Amir ok. Ale ostatnio ceny podniósł ostro, 14 zł za duży, ale ten smak.. no cóż :) Ale powiem Wam na ul.Lipowej /blisko BUW jest najlepszy kebab jak na chwilę obecną ze znanych mi budek :P

  6. tekst rewelacyjny! (:

    @daniel: od kiedy na cielęcinę mówi się potocznie baranina? *uśmiała się jak norka*

  7. haha świetny ten tekst doskonale opisuje moje osobiste doświadczenia z kebabem ^^

  8. dlaczego nikt nie słowem nie wspomniał o mieczach prawie jedi, to musiałem być ja, te miecze są ostre i mogę budzić grozę a czasem nawet osłupienie, to zależy od zdziercy kebaba.. i po cóż tu się rozpisywać..

  9. potwierdzam kogośtam, NAJLEPSZY z najlepszych kebabów dają teraz przy ulicy Lipowej, vis a vis Biblioteki UW. cena normalnego to 8 zł, zapiekany a nie podgrzewany w mikrofali, absolutna rewelacja i w chuj mięsa. wiem co mówię – jestem kebabowym smakoszem

  10. Jest jeszcze jedna technika mojego autorstwa. Uprzedzam jednak, że wymaga ona lat praktyki i nie lada predyspozycji.

    Technika polega na trzymaniu dwoma palcami kebaba mniej więcej w połowie (za każdym gryzem trzeba umiejętnie przesuwać pierożek) w takiej odległości, aby sosik swobodnie skapywał na ziemie nie natrafiając na ubranie. W celu konsumpcji należy wychylić głowę, pomagając sobie nachyleniem kręgosłupa i odgryzaniu i zjadaniu kawałków pieroga :)

    P.S. Najlepsze kebaby na Francuskiej, Wierzbnie i przy stacji Służew.

  11. “może budzić dodatkowe bodźce u napotkanych przechodniów, dla których RedTube jest wyznacznikiem głównych wzorców relacji społecznych”

    pieknie skonstruowane :)

    Moja technika polega na namierzeniu barierek oddzielajacych chodnik od ulicy i mocne oparcie rąk na niej z kebabem od ulicy, celem niedopuszczenia do zwarcia (termin bokserski)
    Nie polecam ruchliwej ulicy, zawsze znajdzie sie RedTubeHead pragnacy zajumac tego kebaba.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s