Wprawdzie mimoza to nazwa jakiegoś drzewa czy tam krzewu, zapytajcie jakiegoś pedała, na pewno wam wyjaśni, ale określenie to wspaniale pasuje także do pewnego wycinka naszego społeczeństwa, który na co dzień spotykamy w zasadzie na każdym kroku pięknych polskich ulic. Czytajcie uważnie, być może nawet nie wiecie, że jesteście pierdoloną mimozą.
- W sklepie
Kurwiszcze zrobiło zakupy, kasjerka kasuje, są tego ze dwa wózki, a ta pierdolona mimoza stoi dumnie niczym Napoleon i pręży się przed zakupami patrząc na nie z góry. Ty pierdolona mimozo, za tobą stoi kolejka złożona z trzydziestu osób i oni też będą chcieli popakować swoje zakupy, zajmijże reklamówkami te ręce, a nie kurwa stoisz sobie i ważysz 2 tony i jeszcze patrzysz czy wszyscy widzieli, że cię stać i na kolację kupujesz 5 kilo edamskiego.
Zanim staniesz się taką pierdoloną mimozą przy kasie nie zapomnij kilkukrotnie komuś przypierdolić przeciskając swoją grubą dupę przez ciasne alejki sklepu, najlepiej pierdolnij pięcioletnim dzieckiem o półkę ze słodyczami sięgając zapas ptasiego mleczka na najbliższe dwa lata. Nie zapomnij postawić wózka na samym środku sklepu, koniecznie tak żeby nikt inny nie mógł przejść. Zrób sobie dziecko, zabierz je ze sobą na zakupy, pozwól mu biegać po całym sklepie, drzeć ryj, płakać, wywracać zakupy, łapać za nogi obcych ludzi. Zrób raban i wezwij kierownika sklepu kiedy pierdolone dziecko dostanie kopa w ryj po tym, gdy zaczęło jakiegoś przystojnego studenta prawa macać po dupie. Zapomnij o sprawie z dzieckiem gdy tylko zobaczysz opakowanie masła z bonusową zawartością tłuszczu, targuj się z kierownikiem Kerfura, a następnie przez pół godziny wypytuj kasjera o szczegóły promocji “Rodzinka”.
- W ubóstwie socjalnym
Menda pierdolona cały dzień leży na dupie i narzeka, że jest biedna, że do roboty nie pójdzie, bo pensje za niskie, że tylko pan napieralski zagwarantuje jej godne życie. Na całego. Pobieraj rentę, narzekaj, że za mało, chodź na wszystkie możliwe strajki i blokady drogowe, jak trzeba będzie strajkować z taksówkarzami to ukradnij taksówkę, a jak z górnikami to upierdol sobie całą twarz koksem. Narzekaj na podatki, których i tak nie płacisz, bo jesteś pierdoloną mimozą-nierobem. Kpij z ludzi, którzy dzień i noc zapierdalają za 1000 złotych miesięcznie, że pracują jak głupi, a mają mniej od ciebie.
- W ubóstwie wiecznym, nieperspektywicznym
Jedz suchy chleb z wodą żeby zaoszczędzić na jedzeniu, wydawaj tysiaki na leki na awitaminozę, kupuj pięć par butów za 50 złotych rocznie, bo tanie, nie kupuj butów za 300 złotych, które starczą ci na pięć lat, bo nie warto marnować pieniędzy. Zakręcaj wodę w trakcie mycia rąk, namydl ręce, nie spłukuj, zliż mydło żeby zaoszczędzić, wydaj 1000 złotych na leki na gronkowca. Ucz się dobrze, dostań stypendium socjalne, ale gdy idziesz na studia wybierz europeistykę, bo to cię pasjonuje, choć nie ma perspektyw. Wynajmuj kawalerkę na spółkę z jedenastoma koleżankami z Węgorzewa, obrażaj się o to, że żydzi, którzy przeżyli Oświęcim opowiadają sobie o was dowcipy. Bądź pierdoloną mimozą, która w życiu nic nie osiągnie.
- Na drodze
Najlepiej bądź kobietą, możesz być też pedałem albo zwyczajnym ćwokiem, mile widziany z Radomia. Miej w dupie zasady ruchu drogowego, jedź tak jak ci się wydaje. Zamyślaj się możliwie często na środku skrzyżowania, jedź pod prąd jeśli będzie szybciej, ignoruj innych uczestników ruchu drogowego, przyjmij teorię helioautocentryczną. Jeśli w kogoś przypierdolisz rozpłacz się i mów, że to nie twoja wina. Jeśli właśnie pierdolona mimozo przyjebałaś komuś swoim Polonezem w całkiem nowe Porsche ostentacyjnie upieraj się przy tym, że to on jest bogatszy i powinien pokryć koszta. Zadzwoń po policję, opowiedz wszystkim koleżankom, że jakiś pierdolony pojeb z policji przyjechał i wlepił ci mandat.
- Na uczelni
Chodź na wszystkie zajęcia, wszystkie wykłady, chodź także do nieswoich grup, notuj to wszystko, na egzaminach dostawaj łamane 2/3, ale zaczepiaj obcych ludzi i opowiadaj im o tym jak nimi gardzisz, jakimi są pierdolonymi leserami i jak nigdy w życiu do niczego nie dojdą. Idź na egzamin do najtrudniejszego egzaminatora bo chcesz u niego pisać pracę magisterską, oblej, wymyśl fikcyjną teorię dlaczego cię uwalił, spędź całe wakacje na naukę, pojedź nad polskie morze żeby wypocząć, nie wychodź z hotelu i ucz się do poprawki, nie zobacz morza, pożal się o tym na facebooku, wysyłaj zapytania do 1200 osób przez usosa o to, co bylo zadane na ostatnie ćwiczenia, obraź się na internet, przejdź do tradycyjnych mediów, rozlepiaj kartki z ogłoszeniami na uniwersytecie, podchodź do obcych ludzi i opowiadaj im historię swojego życia, zaczepiaj obcych pod salą egzaminacyjną i pytaj co myślą o egzaminatorze oraz czy umieją dobrze, bo ty się nic nie uczyłaś (co było nad morzem zostaje nad morzem). Bądź tak pierdoloną mimozą, że szydzi sobie z ciebie helpdesk usosa i panie w dziekanacie.
Katecheza #451: Nie bądź pierdoloną mimozą, ogarnij się, nie utrudniaj życia innym w społeczeństwie, w tym także sobie, no kurwa!





Widać wkurw sięgnął zenitu. Piękne.
Nice.
Nice.
Wpierdol się przed kolejkę na poczcie z pretensją, że ty tylko po znaczek
Wyjedz wszystkie orzeszki z tofifi i żółte m&m’sy
“zliż mydło” rozjebało, ale tak w sumie to z innej beczki – zróbcie jeszcze kiedyś tego typu relację live jak z przestawiania się na cykl dobowy dzień-noc, to było wykurwiste i chyba najlepszą nocią na waszym blogasku
Strzeliliście sobie samobója pod koniec notki w postaci tej fotki (ale kolejny raz muszę wam pogratulować gustu… gdzie wy takie piękności na tego bloga znajdujecie?), nikt nie skomentuje waszej zajebistości, bo wszyscy będą nagle mieli ręce pełne roboty :P
Jak można na pyry mówić “ziemniaki”? Nie rozumię.
Piękne! Poetyckie, głębokie i bardzo gniewne! Ech, młodość! :-)
Jak można mówić “nie rozumię”? Nie rozumiem.
Omfg, pierwszy raz na wordpresie i zaczynam czytanie z grubej rury ;] Zajebiście!
czy tylko ja odnoszę wrażenie, że wasze najlepsze notki powstają zawsze w czasie sesji letniej?
A mimozy łóżkowe?! Nie sposób ominąć także i takich (ale o szczegółach nie wypada mi pisać ze względu na płeć). Położy się to, wystawi do góry i zadowolone. A ty w pokłonach dziękuj za możliwość obcowania z tak kruchą i subtelną istotą, damą, puchem marnym. Na fryzurę uważaj, na mejkap, na to żeby nie zrobić przypadkiem siniaków. Przytulaj i przytulaj, aż do pożygu, daj buziaczka i pocałuj w czółko parafrazując poetę “wielkieś mi radości uczyniła w życiu moim”. Po czym wyrecytuj wiersz, zapal świeczki i bądź TAKI TAKI SŁIT i romantyczny. Bo powinieneś być jak ten misio, bo tak fajnie mieć słodkiego misia przy swoim boku (“i on wtedy dał mi róże, czyż to nie słodkie?”. Tłum idiotek głośno wzdycha i przytakuje “noo”). I uważaj by przy takiej nie mówić słów takich jak “dupa”, bo to jednak zbyt wulgarne, że o innych słówkach nie wspomnę. Mimoza mogłaby się poczuć urażona (no chyba, że z frustracji wypalisz komendę “wyżej dupę!” to wtedy jednak trochę usprawiedliwione…)
Mimozy się kochają, mimozy uprawiają miłość, wielu jednak rzeczy nie robią, bo tak to się zachowują tylko dziwki i te z pornoli!
Tu (u-nasz-w-swirowku.blog.onet.pl). Pamiętam jak kiedyś byłem w hipermarkecie i tam na wystawie stał taki wielki bałwanek, a ja mu postanowiłem zrobić zdjęcie. Nagle za oknem strasznie zaczął padać deszcz i samoloty nie mogły latać. Na Okęciu zrobiły się straszne opóźnienia, dlatego postanowiłem popołudnie spędzić na piciu kawy i malowaniu. Kiedy zanurzyłem pędzelek w farbie z telewizora dobiegły mnie informacje o tym, że rosną ceny żywności. Czym prędzej zadzwoniłem do Marty i opowiedziałem jej fantastyczny dowcip, który usłyszałem dziś rano.
Spierdalaj
pierwszy akapit o sklepie rozjebal mnie kompletnie :) dodatkowy plus za zdjecie mimozy przed slubem :)
Tu (u-nasz-w-swirowku.blog.onet.pl). No i zjebaliście temat zamieszczając na koniec zdjęcie z taką dupą, że od razu się zakochałem (czyt. stanął mi)i zupełnie zpomniałem o co kaman w tym waszym artykule. Ale może przytoczę hasło z kampanii Barracka Obamy – Yes we can be mimoza.
Pozdrawiam Mirek
Ps.W I LO im Barłomieja Nowodoworskiego (najstarszym w Polsce do którego chodzili synowie Sobieskigo, Jan Matejko, Staniałw Wyspiański, prof Śniadeccy – ci od skroplenia gazu, Marszałek Polski Rola Żymierski, a po nich, no to ja)zwanym Nowodworkiem – mój profesor od polskiego ś.p.dr Józek Bąk na którego mówiliśmy chysy łuj, bo był gruby i łysy opowiadał nam, że w młodości miał burzę włosów na głowie i był wysmukły jak cyt.:”mimłoza”. Trudno się przy takim profesorze nauczyć polskiego, ale mi się jakoś kurna udało. Więc to może o niego chodziło.
Sam spierdalaj – przeceż to fałszywka ja aż takich głupot nie piszę, ale że mam już kopistów to jest bardzo nobilitujące.
Pozdrawiam Mirek
i jeszcze te z uczelni sa przekonane, ze naleza do inteligencji, nawet jak studiuja macdonaldoznawstwo.
Przykładowa pierdolona mimoza.
Typowy przykład typa, któremu się wydaje, że zaistnieje jak jebnie Rembrandta sprayem i spierdoli niezauważony.
Na zdjęciu tytułowym nie mimoza lecz nawłoć – prawdopodobnie – kanadyjska.
Też dobry wybór. Jej łodyga wzniesiona, sztywna, pojedyncza, naga lub rzadko owłosiona, cienka. Wewnątrz pusta.
Jednak gdy nadejdzie jesień, kwitnie pięknie, zaś pachnie miodowo.
no i znalazl sie pedal
Eh… skąd ja to znam:D “ale dlaczego mnie pani kładzie?? Ja nie chcę! Będę miałą zawroty głowy i mdłości!!”-… myślę sobie wtedy…dlatego jebana mimozo że nie mam siły stać cały dzień w pozycji “na stopa” wygięta jak paragraf bo wtedy kręgosłup wbija mi się w dupę!! Albo przychodzi taka z dwoma przednimi siekaczami (resztę zębów straciła po ciąży- częsta wymówka) i prosi o znieczulenie do usuwania kopalni kamienia który sobie nahodowała, bo na szczoteczkę do zębów nie stać. Także tego, pozdrawia dentycha z Whitestoku (już niedlugo Warszafffka jak dobrze pójdzie- pierdolony zacofany wschód pozostanie pierdolonym zacofanym wschodem, bez względu na uśmiechniętego Prokopa który z zapałem ze środków unijnych pieje jak tu u nas dobrze).
dodam cos od siebie: nie ma bardziej wkurwiajacej rzeczy w autobusie/bimbaju niz jebane kurwiszony ktore siedzen uzywaja jak polki na ich jebane torby , zakupy, czy inne pierdoly tylko takie kurwy miejsce zajmuja, a moze mnie akurat niemilosiernie nakurwia noga i bym sobie chcial usiasc ale powiedz takiej zeby wziela te siaty to cie zbeszta od szczeniakow ze mlody = nie ma prawa siadac musi stac. No ja pierdole…
zajebista strona.. taka życiowa…
przydałoby się jeszcze coś o moherach, które schodzą 5 minut schodami z autobusu i blokują przejście, wymagaja litości a innym razem jak chcę wyjść z autobusu to wchodzą razem ze mną na siłe z daleka rozglądając się za siedzeniem i biegnąc do niego… ostatnio mnie, kobietę w ciąży stara baba zepchła stanela przy kasowniku ja do niej przepraszam chce usiąść a ona mi na to, że tylko jedno wolne miejsce jest i nie przepuści mnie bo chce skasować i je zająć… zjebałam ją na funty i usiadłam ale wryła dupe razem ze mną i siadla mi na brzuchu dopiero mój narzeczony jej przypierdolił i się skończyło… reakcja autobusu była troche niezbyt inteligentna (“jak można pobić staruszke”) a jak starucha mogła siąść na moim ciężarnym brzuszku ? zero szacunku, szczyt chamstwa i takie się łaszą żeby siąść…
Jesteście fascynujący.
Trochę z was pyszne kurwiszony, ale mój szacunek macie.
Z wyrazami szacunku,
Hera.
dobre