Kącik kulturalny: Katy Perry

Wzorem Kubowego Croppobloga, postanowiliśmy raz w miesiącu lansować to co naszym zdaniem jest warte uwagi także na Jak Żyć. Sprawa jest bardziej złożona, bo w tym wypadku musimy dążyć do kompromisu. Dziś będzie o tym czemu muzyka POP jest dobra, czemu mainstreamowy wcale nie znaczy “zły”. Będzie o cyckach, długich nogach, seksoholiźmie, wypadającym biodrze Madonny i Interze Mediolan. Szara codzienność w redakcji Jak Żyć.

Wszystko zaczęło się w czasach kiedy jasnym stało się, że muzyka POP potrzebuje wykształcenia nowych elit. Madonnie częściej niż nowe płyty zaczęło wypadać biodro, a i jej mentalne córki nie podołały ciężarowi odpowiedzialności. JLo zamiast śpiewać skupiła się na kampanii “wcale nie mam grubej dupy”, Christina Aguilera i tak nigdy nie miała  nośnych piosenek, a Britney Spears wydała “Circus”, który był łabędzim i całkiem udanym śpiewem diwy pozostającej na skraju załamania nerwowego, inspiracje co do fryzur czerpiącej z Michaela Jordana z dziewictwem odnawiającym się po każdej kolejnej ciąży.

W obliczu tej dramatycznej sytuacji na rynku zrobiło się dużo miejsca dla Rihanny, która jednak poszła szybko w ślady JLo angażując się w kampanię “mój chłopak mnie bije i to jest fajne”, Lady Gagi i właśnie Katy Perry. Oczywiście gdzieś tam jest jeszcze Beyonce, która uprawia wokalną prostytucję (śpiewa z każdym), ale dziś podział wpływów w najbardziej chwytliwym POPie rozkłada się właśnie pomiędzy trzy wyżej wspomniane panie. Czemu chcemy polecić Wam Katy Perry? Dobre pytanie,  my też tego nie wiemy.

No bo co mogło urzec samców alfa, liderów w stadzie, typowych przywódców, którzy żują pszczoły, miłośników futbolu, cygar i dobrej whisky w nieco przesłodzonym POPie śpiewanym przez dziewczynę z rodziny dewotów? Badaliśmy ten fenomen przez kilka ostatnich tygodniu i w końcu udało nam się wysnuć następującą teorię:

następująca teoria

Nie jest to może częste kryterium stosowane przez facetów, ale laski kibicujące Interowi Mediolan mają u Kuby z miejsca +2 do ogólnej oceny (a u Kazika +5 jeśli akurat Inter ogrywa Barcelonę). No nic nie poradzimy, sorry (Shakira powinna była zastanowić się dwa razy). Jeśli pozostałe dwa powody z powyższego zdjęcia musimy wyjaśniać, to musimy przyznać, że nie jesteście najbardziej błyskotliwymi z czytelników, jakich do tej pory mieliśmy (albo przysłała was tu fundacja Roberta Biedronia).

No dobra, do sedna. Katy Perry swoją karierę artystyczną rozpoczęła w 2001 roku,  jeszcze jako Katy Hudson wydając płytę z muzyką Gospel. Dla mniej zorientowanych w temacie - gospel to taki podgatunek muzyki religijnej, gdzie przeważnie czarnoskórzy Amerykanie dziękują Bogu za to, że dobrze im się żyje, a KFC wprowadził nowe promocje na lato. Czego by nie mówić brzmi to nawet fajnie i na pewno lepiej wpada w ucho niż siermiężne “SMOLEŃSK PAMIĘTAMY, SOWIETOM SIĘ NIE DAMY”.

Katy Perry pochodziła z bardzo religijnej rodziny, jej ojciec był pastorem, była więc wychowaną i ułożoną dziewczynką, czego dzisiejszy showbiznes nie znosi (gdzie się podziała Natalia Kukulska?!). W 2008 roku nastąpiła transformacja. Katy formalnie nie wyrzekła się swoich głęboko religijnych przekonań, co oczywiście nie przeszkodziło jej w efektownym lizaniu się z laskami i śpiewaniu o tym piosenek, co zresztą jako naczelni eksperci od wszystkiego (po prostu Polacy) uważamy za niesamowicie gorące.

to też jest niesamowicie gorące

W swojej opinii najwyraźniej nie jesteśmy osamotnieni. Singiel “I kissed a girl” trafił na listy przebojów, a to popchnęło popularność kolejnych płyt Katy Perry. Nie będziemy się tu za dużo rozpisywać na temat muzyki (jakby o to w POPie chodziło!), poza tym większość jej piosenek jest do siebie tak podobna, że przesłuchując w trakcie pisania notki płytę czujemy się jakbyśmy wciąż słuchał jednego seta, ale na pewno nie da się odmówić tego, że głos ma fajny, piosenki ma fajne, wpada to wszystko w ucho, do tego robi teledyski. Też fajne. Ogólnie wszystko jest fajne, więc jak tu nie być gwiazdą muzyki POP?

Katy zdecydowała się uderzyć w stylistykę pin-up girls, to też jest fajne, to nawiązanie do tych wszystkich przesłodzonych obrazków (jeszcze obrazków) z lat 50-ych XX wieku (my je słabo znamy, u nas ludzie pokazywali sobie w tym czasie ruiny Warszawy). Zawsze to coś innego niż “mam 30 lat, dwójkę dzieci i jestem dziewicą”, “jestem kibicem Realu, ale mój Gerrard Pique jest taki słodki”, “jestem brzydka i mam naprawdę popierdolone teledyski, ale w sumie naprawdę nieźle śpiewam”.

Perry lubi występować z różnymi artystami i przeważnie wychodzi to całkiem nieźle. Niestety niedawno jeden z jej świetnych utworów – E.T. – zrealizowała z Kanye Westem. Ten pajac potrafi spierdolić dosłownie każdą piosenkę, którą lubiliśmy.

W 2010 roku Katy Perry wyszła za mąż za brytyjskiego komiko-aktora Russela Branda. W marcu 2011 w sieci pojawiły się informacje, że gwiazdor musi leczyć się z seksoholizmu. Trudno się dziwić! Jak wielu, tak i my ustawiamy się w kolejce po Katy i z niecierpliwością wyczekujemy daty rozwodu. Pamiętaj jednak słodka Katy, nie będę czekał wiecznie. Masz 27 lat, młodsza już nie będziesz…

18 odpowiedzi na „Kącik kulturalny: Katy Perry

  1. O czym wy pierdolicie – jakie Shakiry jakie Beyonce, jakie Rihany i na koniec jakie Kate Perry. Kto za 20 lat będzie pamietał te “wokalistki” tak jak choćby Forigner z jego ‘Urgent’. Nawet najsłabsze zespoły lat ’80 jak Kaja goo goo, czy Kapitan Nemo będą bardziej pamiętane niż dzisiejsze divy z J Lo na czele. Po prostu skończyła się pojemność ludzkiej percepcji i kto się nie załapał w tamtych latach nie ma już szans aby być lansowanymi przez radio inne niż radio Eska – w którym kotłują się na jakiejś liście pseudoprzebojów gwiazdeczki jednego sezonu ze swoimi żałosnymi piosneczkami, które ulegają dekompozycji jeszcze zanim zdążą zaistnieć w naszej świadomości.Tak więc pisanie o popie i jakimś mainstreamie, nawet jeśli by chodziło o liżące się laski jest – po śmierci króla Michała Jacko – dużym nadużyciem.
    Pozdrawiam Mirek

  2. Tu (u-nasz-w-swirowku.blog.onet.pl). Coś wam się pomerdało. Widomym jest przecież, że po tych wszystkich Beyoncach, Rhiannach, Aguillerach, Katach Perrych, Lady Gagach i Britneyach Spearsach nie zostanie nawet śladu. To już bardziej popularni będą Forinerzy ze swoim ‘Urgent’ czy Kapitan Nemo. To wszystko są efemerydy, które błyszczą na niebie przez jedną noc i wypalają się w jakichś Radiach Eska gdzie przewalają się nie zdążywszy nawet zaczepić o ucho słuchacza. Zresztą współcześni słuchacze gdy dajesz im do posłuchania jakiś utwór to posłuchają kilkanaście sekund i mówią: – Dobre dobre ! – ponieważ tyle utworów bije się o ich ucho, że muszą prowadzić ostrą selekcję, żeby nie zwariować od natłoku bodźców. A tak w ogóle to po śmierci Michała Jacko nie można już mówić o żadym popie i mainstreamie, bo wszystko co po nim to ruiny o zgliszcza.
    Pozdrawiam Mirek

  3. kanye jest kotem (co z tego, że megalomanem), jego 30s to jedyny dobry moment w tej piosence

  4. kanye przeciętny raper, ale genialny producent. cycki katy wystarczą za rekomendacje. mogę się założyć, że przez to dziecięce porno to ulubiona piosenkarka pewnego znanego reżysera

  5. Słyszałem jak śpiewa Firebird na AMA http://www.youtube.com/watch?v=QcpiqdCuC_c ładna i cycki ma fajne, ale głosu za grosz nie ma…
    Gaga jest lepsza muzycznie, choćby tutaj przykład, a że brzydka, oglądać jej nie muszę, tak jak MJ.

    A Shakira choć ma głos jakby kto ją non-stop ruchał (albo i nie) to i tak lepszy niż KP, a w teledysku She Wolf jest absolutnym symbolem seksu i tańczy po kozaku.
    Albo szukamy kogoś do słuchania, albo do wankowania się przed kompem :)
    pozdro

  6. Tu (u-nasz-w-swirowku.blog.onet.pl). Sorry chłopaki, że tak zjechałem współczesną scenę muzyki rozywkowej, ale co to za muzyka gdzie liczą się cycki i to kto przekoczy innych w świrowniu i ekscentrycznym zachowaniu – a muzyka schodzi na drugi plan i jest tylko dodatkiem do wymienionych wyżej atrybutów. A dajmy na to J. Joplin;in nie miała wcale cycków, ani szczegółnej aparycji a wdarła się do panteonu wiecznej sławy tylko swoim głosem i ekspresją. To miałem na myśli.
    :Pozdrawiam Mirek

  7. Aktualnie jednymi z najlepszych głosów są głos Beyonce i Adele. Obie biją resztę o głowę. Innych głos przy ich jest poziomu listwy przypodłogowej. No ale to przynajmniej moje zdanie.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s