
Nasza urodzinowa notka rodziła się długo i w bólach, a to głównie dlatego, że do kolejnego egzaminu było jeszcze trochę czasu – wiecie jak jest. Teraz zostały nam już tylko godziny, głowy nasze puste i – co typowe dla tego stanu rzeczy – wena nas rozpiera.
Aż 45% naszych czytelników to dupencje, dlatego musimy (trochę) hamować się z poziomem żartu. Ma to jednak swoje dobre strony, kiedy wchodzimy do przeciętnego warszawskiego klubu, staniki latają pod sufitem, a laski ściągają majty przez głowę i to nie tylko dlatego, że – jak oszczerczo podaje zazdrosna konkurencja – chodzimy głównie do klubów ze striptizem.

Jak już będziemy starymi, bogatymi, tłuściutkimi prawnikami to kupimy sobie Bristola, a na dole otworzymy własny klub, który nazwiemy Karowa Milk Bar (jeśli faktycznie kiedyś pojawi się tam taki klub, to albo odnieśliśmy w życiu spory sukces, albo chociaż nauczyliśmy was, żeby nie chwalić się dobrymi pomysłami w internecie)
Czasem patrzymy sobie kto nas lubi na facebooku i co zaskakujące, te nasze fanki nawet jakoś wyglądają. To dziwne, bo dziewczyny z internetu są przeważnie brzydkie, zwłaszcza, że mniej więcej połowa z nich to studentki prawa, a w zasięgu prawniczek – bądźmy szczerzy – na ogół znajdują się raczej nagrody “Glosa miesiąca” niż “VIVA najpiękniejsi”. Oczywiście poza naszymi koleżankami. One piszą naprawdę chujowe glosy ;)
Wniosek jest prosty – czytanie Jak Żyć upiększa nie tylko duszę, ale i ciało. Czytelniczko, rozreklamuj koniecznie naszego bloga wśród swoich znajomych. Lubimy mieć dużo fanów na facebooku, zwłaszcza odkąd wyczytaliśmy, że jeden fan jest wart średnio 12 dolców (jeszcze nie wiemy jak można was spieniężyć, ale jeśli pewnego dnia na naszym profilu przeczytacie “Pijcie Pepsi” to wiedzcie, że sprzedaliśmy nie tylko fanów, ale i i idee).
54% fanów to faceci, a o pozostały 1% trzeba pytać Janusza Palikota. Z sympatią facetów jest oczywiście trudniej, bo musimy zaoferować im coś więcej niż urok osobisty. Naszym skromnym zdaniem kupujemy ich tym, że jesteśmy ziomkami: łoimy wódę, gramy w gry (TOMB RAIDER), nie lubimy Barcelony i mamy naprawdę wyśmienity gust muzyczny (jakbyście nie zauważyli można posłuchać sobie nawet w 3D):
Jak Żyć odkrywacie przede wszystkim dzięki facebookowi, serwis odwala naprawdę kawał dobrej roboty jeśli chodzi o promocję, być może nawet z tej wdzięczności w końcu przyjmiemy zaproszenie od Marka Zuckerberga do znajomych. Sporo osób odkryło nas dzięki JoeMonster, swego czasu wielu czytelników przyszło z Wykopu, ale nabijaliśmy się z Korwina-Mikke i sobie poszli…
Kiedy poznajemy nowych ludzi, najpierw pytają “to naprawdę ty jesteś TEN Kuba/TEN Kazik?!”, a potem zawsze jak nas widzą gadają do nas o Jak Żyć, co przy 5 kolejnym spotkaniu zaczyna się robić nieco upierdliwe. Jeśli taki mechanizm działa u wszystkich wielkich mistrzów pióra, to przejebane musi mieć taki Paolo Coelho, my musimy rozmawiać o naszym blogu, który jest – co tu dużo mówić – zajebisty, ale on odpowiada na pytania dotyczące “Alchemika” czy kurwa “Weronika postanawia umrzeć”.
Każda notka, aby była kompletna, musi składać się z trzech niezbędnych elementów. Notki właściwej, Katechezy oraz uzupełnienia ze strony Mirka(tu u-nasz-w-swirowku.blog.onet.pl). Czasem jesteśmy trochę zazdrośni, bo Mirek(tu u-nasz-w-swirowku.blog.onet.pl) momentami przejmuje nam tego bloga, ale z drugiej strony pomaga nam to kupić sympatię tych 3% czytelników, którzy jadą na koksie.
Wielkim sukcesem naszego bloga jest fakt, iż niemal nie mamy hejterów. Przeciętny hejter po góra 30 nieopublikowanym komentarzu wie, że na Jak Żyć kariery nie zrobi. Tutaj bardzo sobie chwalimy decyzję z 2009 o zatrudnieniu w roli moderatora Zbigniewa Hołdysa. Kazał sobie płacić jak za zboże, ale w kasowaniu Zibi jest bezbłędny.

Skoro o komentarzach mowa, Jak Żyć powstało 25.01.2009, a pierwszy komentarz "skończyliście się, to już nie to co dawniej" opublikowaliście 27.01.2009. Od tego czasu Zibi usunął 144 takie komentarze.
Około 60% czytelników jest w wieku 18-24, kolejne 30% ma od 25 do 34 lat. Nieco ponad 4% jest już po czterdziestce, a 2% po 55 roku życia. Niby nam to schlebia, ale czy to aby już nie za późno na tytułowe dywagacje? Złośliwi powiedzieliby, że już nie opłaca się czytać.
Jeśli chodzi o “bitwę miast” to zdecydowanie prowadzi Warszawa, potem jest Wrocław, Kraków, Poznań i piękny gród Mieszka, Londyn. Wiele nas kosztowało, żeby nauczyć Krakusów i Poznaniaków, że wódka cudownie nie materializuje się na imprezach, a dobra impreza to nie piwo na ławce w parku, ale w końcu powoli zaczynamy dostrzegać efekty kilkuletniej pracy.
Poniżej jedna z wielu narad z naszym nowomianowanym dyrektorem artystycznym, przypadkiem się opublikowała, to już sobie zobaczcie jak to wygląda behind the curtain.
Kubato moze tak“Tu miała być jubileuszowa notka, ale Jasiek wszystko spierdolił, podziękujcie mu – 501 XXX XXX”Jasiekhahato by było nawet dobregdyby ludzie wiedzieli kto to jasiekKazikdodamy Cie do stopki jako dyrektora artystycznegoJasiekale może możecie napisac coś w stylu ze chcieliscie napisac jubileuszową notkę, ale nie wychodzą wam taie rzewne teksty, wiec dziekujecie czytelnikom czy coś w tym styluKazikbo podziekowania wcale nie są rzewneJasiekno tak, ale wy byscie to napisali lepiejKubanie ma to sensuno nie wymysleKazikto musi byc hejt na calegoa nie kurwa notkaw ktorej robimy gałę czytelnikomJasiekmozecie tez napisac cos takiego ze chcieliscie napisac notke, ale zdradzicie tajemnice, ze notki przechodza jeszcze przez jaśka (albo witka), a tej notki nie puścił. więc podziękujcie witkowi (albo jaśkowi).jak będziesz obrażał czytelników, to ich straciszKubaco Ty pierdoliszchyba w zyciu nie widziales tego bloga na oczywlasnie mnie wkurwiasz, zawsze mi mowisz, ze kurwa zle jestłajzozamknij sie, nie bedzie tego na zadnym skicie

Czytam tego bloga i od czasu do czasu jestem taki dumny z siebie, że załapałem jakąś aluzję, a zaraz potem popadam w zadumę ilu aluzji pewnie nie załapałem. Ktoś powinien robić dobre skrypty z tych notek z komentarzem.
No i byłbym zapomniał – wszystkiego najlepszego! Mam nadzieję, że prędko nie zostawicie nas samych na pastwę tak zwanego życia.
3 lata, a ja dopiero teraz odkryłam Wasz blog. Trzeba to szybko nadrobić ;) Jako dziennikarka powiem Wam, że podoba mi się bardzo Wasz styl pisania :)))
PS: Wszystko, co tutaj dotyczyło dziennikarzy ,już przeczytałam. Nie zaprzeczam żadnemu słowu ;)
rozczuliłam się, jak zwykle zresztą, rzucam Wam pod stopy wirtualny stanik szacunku i uwielbienia.
człowiek całe życie się uczy…
zawsze myślałem, że ón jest Byniu, a tu Zibi
fak … dajcie muzykę na koniec bo nie idzie doczytać tego co jest poniżej utworu…..
obniżacie loty, nie ma mnie w tagach :(
no to kieliszeczek za Was!
skończyliście się, to już nie to co dawniej
gdzie jest Mirek?!
Albo ze mną jest coś nie tak albo z avatarami, przy pierwszym komentarzu widzę penisa, przy drugim damską miednicę. Chyba potrzebuję seksu…
follow-up do pezeta trafiony!
@Kasia
Czym się różni męska miednica od kobiecej?
@up żeńska nie ma w bezpośrednim sąsiedztwie penisa (w większości przypadków hue hue hue)
Zainteresowany, nie tym się interesujesz co powinieneś.
Kasiu, ja chętnie pomogę w Twym problemie :D
SWEGO CZASU TRAFIŁEM TUTAJ Z WYKOPU, ALE ODESZŁEM STAMTĄD BO TAM NIE ŚMIALI SIĘ Z JKK
Mirek jednak się obraził…
Tu (u-nasz-w-swirowku.blog.ont.pl).Thou might think that we dead but we slumber. (Henry the fifth . William Shakespeare). Happy birthday, w roku metalowego smoka.
Pozdrawiam Mirek
To pierwszy mój wpis, dopiero Was odkryłem i muszę stwierdzić, że się skończyliście – to nie to co było :d
Czytam jakzyc od roku, a to chyba mój pierwszy komentarz. Na urodziny powinno się pisać miłe rzeczy, więc wysilę się na komplement:
Lubię Wasz blog, nie spierdolcie tego.
Tak trzymać Panowie! Zostańcie z nami i dalej dawajcie nam moc wskazówek i całą beczkę śmiechu (przepraszam za modne i trendy zwroty, ale ostatnio stara baba na Patelni w Centrum rzuciła na mnie klątwę i wyrażam się jak 70 dziad).
Z tym skitem na końcu wam się udało.
ja Was znam z wykopu:) Nie lubie Korwina :) Zycze Wiecej takich notek. Najlepszego w 3 urodziny czy cos
Jeszcze nikt tu tego nie wrzucił?