Jak przeżyć w kolejce do dziekanatu?


Dziekanat dzielimy na kolejkę do dziekanatu i dziekanat właściwy. Ilekroć odwiedzamy to piekielne miejsce, potem przez trzy dni pijemy, nie możemy zasnąć i płaczemy w swoje ramiona niczym w teledysku Sary Connor. Strach robić doktorat!

Czytaj dalej

To jest BUWING ziom – to co każdy lubi JOOOŁ

Właśnie w tym momencie, prosto z biblioteki UW piszemy dla was nową notkę. Piszemy powoli, bo i internet jest tu nie najszybszy.  BUWing, czyli ulubione zajęcie warszawskich studentów, jakieś 20% przychodzi się tu pouczyć, pozostałe 80% bo warto pokazać się na mieście.

Czytaj dalej

Same fajne rzeczy dziś

1. Dr Pepper

O Cherry Coke wszystko zostało powiedziane. Dr Pepper jest tym, co uzupełnia Cherry Cokę, razem stanowią duet prowadzący wprost do ekstazy kubków smakowych. Smak smakiem, najważniejsze jest jednak to, że:

- PEPPERA OFICJALNIE NIE MA W POLSCE

Czytaj dalej

Starbucksowe podsumowanie miesiąca

Długo zastanawialiśmy się jak podsumować kwiecień. Z jednej strony chcieliśmy napisać o tym, jak szczęśliwa jest Edyta Z. (siódmy miesiąc ciąży), której Czarek P. łaskawie pozwala wyszorować swój samochód.  Niektórzy tłumaczą, że radość ta spowodowana jest zbliżającą się pierwszą miesiączką. Ostatecznie jednak padło na celebrację wejścia marki Starbucks na polski rynek. Dla polskiej elity będzie to najprawdopodobniej także najważniejsze wydarzenie tego roku.

akcja

akcja

Prezent z zagranicy

Starbucks od czasu, kiedy upadła pozycja Pewexów i Wranglerów stały się synonimem lansu na mieście. I to nie jakimś Pcimiu Dolnym, Ciućkowie Małym albo Kielcach. Starbaksem jarała się cała warszafka! Rodzina ze Stanów nie przywoziła już pomarańczy i bananów, nie przywoziła Reeboków, tylko puste kubki po wypitej w samolocie kawie. A lansiarski warszafiak stawiał sobie taki kubek na telewizorze… Od niedawna te telewizory robią trochę za płaskie, ale w każdym razie miejsce w domu pusty kubek ze starbaksa zajmował honorowe. A goście przychodzili, pytali czy mogą dotknąć, zrobić sobie zdjęcie (“Julka nie uwierzy, że go u ciebie widziałam!”) albo nawet zrobić zwykłego Jacobsa i wypić z kupka ze Starbaksa… Tylko nieliczni dostąpili tego ostatniego zaszczytu.

Byłeś kiedyś w starbaksie? A ja… znam kogoś kto był.

Dacie wiarę jakie emocje wzbudzało otwarcia pierwszej kawiarni w Warszawie? Wystarczyło spojrzeć na listę kontaktów na gadu-gadu. Rany boskie, ludzie tak nie płakali po papieżu, jak się cieszyli z tego starbaksa. “Nareszcie jest. Starbaks w Warszawie!”, “Jutro po zajęciach idziemy do Starbaksa”, “A moja mama przechodziła obok starbucksa”. No cóż, każdy mógł być elitarny na swoim gg. Ale nie tak jak naszo-klasowcy czy gronowicze. Jeśli nie masz tam choć jednej fotki z kubkiem starbaksa to nie jesteś wylansowany. Możesz się obpstrykać z Tuskiem, Dodą i Jacykowem, a i tak kubek ze starbucks > all.

Znasz to zajebiste uczucie, gdy idziesz miastem z kawą ze Starbucksa, a ludzie dookoła patrzą na ciebie z zazdrością?

Coffee Heaven na skraju bankructwa?

Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że w konkurencyjnej sieci Coffee Heaven trwa żałoba. “Nie czujemy się już dostatecznie elitarni” – mówi Rafał A., który od piętnastu lat nalewał kawę – “W najbliższych tygodniach spółka ogłosi upadłość.”. Starbucks nie chce komentować całej sytuacji. Jak przyznają jednak “Kryzys dotknął także naszą firmę. W walce z finansową bestią podniesiemy ceny małej czarnej z 34,90 do 44,20. Są to konieczne podwyżki będące odbiciem rynkowej wartości naszego produktu. ” Za dużą kawę przyjdzie nam zapłacić 99,90 zł, a w jej cenę zostanie wliczone stałe miejsce parkingowe dla klienta, masaż erotyczny oraz darmowe tankowanie na stacji BP. Niestety, za dodatkowy cukier zapłacimy 19,99 zł.

“Wysokie ceny wynikają z troski o jakość naszych produktów” – podsumował szef Starbucks Polska.

Ja należę do elity

Ja jestem elitą. I przychodzenie tu jest jakimś tam elementem przynależności do elity. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wszystko to lans, że to snobistyczne. Ale stać mnie na Starbucks, ubieram się w ciuchy Lacoste, Hiffligera, Vuitton, ostatnio wydałem na fryzjera 465 zł. I to ze zniżką (śmiech)!

Dobre, dobre!

Różnice w zamożności widać, gdy jedziemy np. na szkolną wycieczkę. Ci, którzy piją kawę z Coffee Heaven, płacą za wycieczkę na raty, ja zawsze całą sumę od razu.

Cały wywiad z młodym bywalcem Starbucks na stronach dziennik.pl

reakcja

reakcja

Elita 2009

Katecheza #19: Możesz sobie kończyć prawo, ekonomię, medycynę. Możesz zarabiać więcej niż wynosi roczny PKB Niemiec, możesz mieć piękne cycki i bzykać się z Szycem, ale elitą nie będziesz. Elitę poznasz po tym, gdzie pije kawę.

PS. A kawa jak kawa. Do Cherry Coke jej daleko. No, ale byliśmy. Chyba nikt nie wątpił w naszą elitarność?