
Dziekanat dzielimy na kolejkę do dziekanatu i dziekanat właściwy. Ilekroć odwiedzamy to piekielne miejsce, potem przez trzy dni pijemy, nie możemy zasnąć i płaczemy w swoje ramiona niczym w teledysku Sary Connor. Strach robić doktorat!
Archiwa tagu: kawa
To jest BUWING ziom – to co każdy lubi JOOOŁ
Właśnie w tym momencie, prosto z biblioteki UW piszemy dla was nową notkę. Piszemy powoli, bo i internet jest tu nie najszybszy. BUWing, czyli ulubione zajęcie warszawskich studentów, jakieś 20% przychodzi się tu pouczyć, pozostałe 80% bo warto pokazać się na mieście.
Same fajne rzeczy dziś
1. Dr Pepper
O Cherry Coke wszystko zostało powiedziane. Dr Pepper jest tym, co uzupełnia Cherry Cokę, razem stanowią duet prowadzący wprost do ekstazy kubków smakowych. Smak smakiem, najważniejsze jest jednak to, że:
- PEPPERA OFICJALNIE NIE MA W POLSCE
Jak przestawić się na cykl dobowy dzień-noc (RELACJA LIVE!)
W pewnym wieku, każdy szanujący się mężczyzna dochodzi do wniosku, że chodzenie spać o dziewiątej rano, a wstawanie o osiemnastej działa destrukcyjnie nie tylko na organizm, ale też na życie społeczne. Dlatego też postanowiliśmy się przestawić. Tylko dziś, po raz pierwszy w historii Jak Żyć, relacja na żywo – nauczymy was jak zmienić studencki cykl dobowy na “normalny” (początek relacji na dole). Walczymy do 23.30!
23:30 I zakończyło się wielkie czekanie. Dziękujemy za spędzenie z nami tych kilkunastu godzin. Było to bez wątpienia wyjątkowe – przede wszystkim dla was (w końcu jesteśmy niesamowici), ale i my będziemy miło wspominać te kilka szalonych godzin. Poniżej znajdziecie zapis naszych wspólnie spędzonych kilkunastu godzin (w wolnej chwili minutą ciszy uczcijmy pamięć Bałwanka).
23:29 Oczywiście żart, nie możemy iść spać, bo ustawiliśmy się na imprezę. Także Wy bawcie się dobrze, a baroni baunsu ruszają w tany!
23:25 Wiecie co? W sumie takie zarywanie nocek dla zakładów jest głupie, nie będziemy tracić zdrowia (już i tak niewiele nam pozostało z wątroby). Idziemy spać, cześć!
23:20 Zastanawiają Was pewnie dalsze losy bloga. Otóż wbrew pogłoskom blog w 2010 roku będzie nadal się ukazywał, bo wiele musicie się jeszcze nauczyć. Jeszcze przed Sylwestrem dostaniecie specjalną świąteczną notkę od Waszej przezajebistej ekipy. Wierzcie lub nie, Mary Christmas robi z nami na boku Św. Mikołaja (czy jakoś tak, jesteśmy zmęczeni)
23:18 I teraz tak – my na dole mamy wszystko udokumentowane, kto stawiał flaszki, itp., że nam się nie uda (musicie wiedzieć, że to dla nas nie pierwszyzna i dłuższe dystanse w barońskim życiu się przerabiało), teraz nam się nie chce, ale w niebywałej przyszłości będziemy występować z roszczeniami windykacyjnymi!
23:16 Tak się zastanawiamy czy w tej podniosłej chwili warto powiedzieć coś mądrego, coś zabawnego, może coś odkrywczego. Do głowy przychodzi nam jedynie:
Niech to się już kurwa skończy
23:12 To się dzieje. Cały czas na żywo. Niech to trwa, niech to trwa!
23:05 FAPFAPBREAKER!

23:00 Cycki na zgodę z okazji ostatnich 30 minut i czekamy.
22:58 Im bliżej godziny X tym mniej chce się spać. Oczywiście nie bylibyśmy tak zajebiści, gdybyśmy i na to nie mieli sprawdzonej

metody!
22: 53 ZAMYKAMY KÓŁKO ONANISTÓW! Więcej komentarzy rubieżnej Kingi i jej adoratorów u nas nie będzie!
Tacy jesteśmy!
(Ale kliknęliśmy dziś Pajacyka, więc w sumie na zero, nie?)
22:52 Maciek mówi, że wnuczka.
22:49 Jak obstawiacie, kto pomaga Kindze w sesji? Mama czy tata?
22:47 To, co dzieje się w naszym komentarzach przypomina obecnie scenariusz niskobudżetowego filmu porno.
22:45 Jesteśmy wdzięczni najwierniejszym fanom za to, że są z nami. Nastoletnim onanistom troszkę mniej, ale przynajmniej wygląda to jakby naprawdę ktoś nas czytał.
22:41 Orfeusz jest trochę ciepły, ale tym razem prawicowe poglądy odstawiamy na bok!

22:35 Mniej niż godzina!
22:33 Witek:
gadasz jakbyś był jakiś śpiący
22:29 Pod notką zrobiły nam się zawodowe odloty.pl. Skoro staliśmy się naczelnymi alfonsami polskiej sieci, idziemy wybadać rynek. Z ciekawością i odrobiną zazdrości śledzimy dalszy bieg wydarzeń.
22:26 Wbrew pogłoskom jesteśmy trzeźwi. Czyści od co najmniej 44 godzin!
22:21 Komentarze pod notką aż ociekają testosteronem. Publika zamarła. Czy Kinga zgodzi się na odważną sesję?
Troszkę czujemy się zepchnięci na drugi plan. :(
22:18 Matuesz ma swoją teorię na temat pytania z 21:48
ja wam odpowiem. dajecie nadzieje. dajecie nadzieje ze cycki ktore publikujecie to prawdziwe polskie sfotografowane przed kilkoma minutami pare blokow dalej cycki. a takie dzialaja o wiele bardzij na wyobraznie niz cycki lasek o nazwisku jpg
Co Wy na to?
22:13 Jest nam trochę szkoda, że dziś w nocy nie obejrzymy (jak nakazuje tradycja) znakomitej tele-gry “Wrzuć na luz” oraz Rozmów w Toku. O ile nocne pasmo TVN generalnie ssie pałkę, tak mimo wszystko będzie nam tych programów brakować.
21:48 Swoją drogą jest dla nas swego rodzaju fenomenem jak wiele osób w dobie RedTube’a z wypiekami na twarzy odświeża naszego bloga czekając na kolejną porcję fotek. To znaczy nie żeby nam to przeszkadzało, ale czemu akurat tutaj?
21:42 Mateusz pisze:
jak juz wstawiacie cycki to jakies fajne chociaz. ja rozumiem jestescie zmeczeni itd ale jak tak dalej pojdzie to wstawicie cos takiego http://img340.imageshack.us/i/573.jpg/
Mateuszu, dajemy takie cycki, jakie nam wysyłacie!
I przy okazji, Kinga pisze:
Hehe zauważyłam ze dodaliście moje “cycki” na bloga :p :p Miło hehe.. Dlatego podsyłam drugie :]:]
PS: Jak chcecie mogę podesłać coś więcej i nieco bardziej hard hehe..
Droga Kingo, cycki na naszym blogu są symbolem sztuki i piękna. Materializują zaufanie i uwielbienie jakim nas obdarzacie.Nie pełnią funkcji z pogranicza erotyki. To troszkę jak z Cherry Coke, która symbolizuje wolną Polskę, różnorodność smaków i przedsmak utraconego nieba.
21:35 Ktoś tam w komentarzach pytał czemu dziewczyny wysyłają nam swoje fotki. Stary, my po prostu wiemy jak wyrywać laski.
21:30 Dwie godziny!
21:25 Szczerze mówiąc zastanawiamy się, jak dzisiejsza akcja wpłynie na nasz wizerunek. Pozwoliliśmy sobie na swobodny dialog z czytelnikami i nawet łaskawie rzuciliśmy okiem na cycki czytelniczek, niemniej pamiętajcie – już wkrótce wszystko wraca do normy, jesteśmy ponad wszystkimi, wspaniali, zajebiści i (co do zasady) wyspani.
21:12 Coś się sztywno zrobiło i już prawie nie wysyłacie nam fotek, więc kolejny czytelniczy biust kolejne cycki do kolekcji:
21:03 Czujemy się zajebiście pobudzeni. Nie śpimy do Nowego Roku, a już na pewno do Bożego Narodzenia!
20:50 Co wy na to?
Bo Piotrek mówi, że beton, a Kuba, że zajebiste!
20:40 Chico:
1. Cyckow nie bedzie. 2. Jako że do 23:30 to jeszcze trochę czasu i zapewne im bliżej tym trudniej wytrzymać - proponuję wymyślać i robić rzeczy, których jeszcze nie robiliście - tak żeby wprawić organizm w osłupienie, tudzież stan - WTF?! Przykłady: - posólić sobie skarpetki, - napić się wody stojąc na głowie, - jedną stopę położyć na kaloryferze a drugą wystawić za okno, - umyć sobie ręce jogurtem truskawkowym, itd itd Wymyślicie więcej - wierzę w Was :) Pamiętajcie! kluczem do niezaśnięcia jest tajemniczy acz osiągalny stan umysłu, co się zowie "WTF?!"
To mniej więcej taki stan umysłu towarzyszył nam podczas lektury Twojego maila!
20:35 W telewizji dzieciaki już śpią.
Idziemy napić się Earl Greya.
20:30 Już tylko trzy godziny! Po posiłku złapaliśmy drugi oddech!
20:18 Jak zapewne pamiętacie, z ciastem trochę nam nie pykło. Niemniej jako baroni życia szybko zmajstrowaliśmy sobie iście królewską kolację ze znalezionych w dość opustoszałej kuchni produktów.
19:54 Dzięki nam pies Krzyśka będzie sławny!
19:48 W zasadzie cały dzień w plecy. Z całym szacunkiem dla czytelników, ale dziś absolutnie nic sensownego nie zrobiliśmy. Przestawianie się ma wady. Piszcie, komentujcie, wysylajcie cycki, jakzyc@o2.pl
19:44 Piotrek: Po chuj ty pisales, ze az do 23.30 bedziemy siedziec?!
19:43 Kuba: Trochę mnie tu już nie ma, gapię się w ten ekran, ale nic tam nie widzę. Jestem jakby na innej planecie.
Podobno Eldo wykorzysta to na swoim następnym skicie.
19:31 Trzy godziny i 59 minut!
19:30 Cztery godziny!
19:21 Oficjalna informacja prasowa:
Ciasta dziś nie będzie.
Tęsknicie za Kazikiem?
My taaaak!
19:11 Kamil napisał:
Pamiętajcie dodać mąkę. Kiedyś moja matka robiła ciasto, dodała wszystkie składniki, upiekła lecz zapomniała mąki. No ciasto z tego nie wyszło, więc nie popełnijcie tego samego błędu (w końcu jesteście zaspani) ;-)
Pozdrawiam i trzymam kciuki. Znam ten ból.
Trochę nas z tą maką zagiąłeś. Jednak nie będzie ciasta. Naprawdę nie da się bez mąki?
Mamy pieczywo wasa, trochę sera białego, makaron, kefir truskawkowy, niedojedzoną pizzę, stare masło i trochę kawy. Na pewno da się z tym coś zrobić!
19:07 Dobra!
Ale zostańcie z nami! Będzie fajnie! Bawcie nas rozmową w komentarzach!
18:52 Właśnie dostaliśmy rozczulającego maila o treści:
witam, może i nie cycki ale moja przedstudniówkowa noga w podwiązce
Przypomniało nam to czasy jak poszliśmy do sklepu po litr Smirnoffa, a wciśnięto nam połówkę Absolwenta.
PS. Właśnie zaczynamy piec CIASTO. Pierwsze w życiu, więc mile widziane porady.
18:25 Przypomniało nam się, że rano założyliśmy muzycznego bloga, ale jeszcze nie wiemy czy będzie nam się chciało go prowadzić!
18:10 A oto kolejna porcja cycków od czytelników (tzn. mamy nadzieję, że czytelniczek)!
Sorry za kiepską jakość, panowie, ale może chociaż troszeczkę pozwoli wam to wytrwać :P. Trzymam kciuki, bo znam ból przestawiania się na tryb dzienny. Wykop pozdrawia :P.
Oraz coś dla fetyszystów (my mówimy na to Piersi Pani Bożenki):
Nie myśleliście, żeby coś zjeść? Smacznego :P Korzystając z okazji, że może znajdę się na blogu pozdrawiam Wykop :D
Dostaliśmy też piętnaste dziś chyba męskie sutki, ale my tego nie kupujemy, także może innym razem (na dzień kobiet czy co).
18:01 U Was jeszcze nie ma osiemnastej, bo macie wolne komputery!
18:00 Drogi Witku!
Ponieważ, jak podejrzewamy, jesteś naszym sublokatorem, pragniemy poinformować, iż na plakacie Lionela Messiego, wiszącym w Twoim pokoju pojawił się wielki siusiak. Jeśli nie zaprzestaniesz komentarzy utrzymanych w podobnym tonie:
Właśnie sobie uciąłem godzinkę drzemki i czuję się jak nowo narodzony :).
to uroczyście przysięgamy, że dorysujemy mu koszulkę Realu Madryt.
17:38
siema!
chcialem wam cycki wyslac, ale nie jestem laską :/ macie za to cukierka, ktorego zajebalem dziecku z podstawowki.
Dziękujemy! To miłe!
17:20 Jotubyl w komentarzach pisze:
mój cenny czas poszedł się jebać na czytanie tego gówna
Stary, pomyśl o nas. My musimy to pisać!
17:10 Tak w ogóle to bardzo dziękujemy za wsparcie. Przeciek z backstage’u: już ze 3 razy pierdoliliśmy dziś ideę przestawiania się i tylko dziennikarska rzetelność trzymała nas na posterunku. W ramach wdzięczności pokażemy wam dupę.
17:02 Na chwilę obecną zdecydowanie bliżej nam do Elżbiety Zapendowskiej niż Krzysztofa Ibisza.
17:00 No nic, zgodnie z obietnicą, na 17.00 przygotowaliśmy coś naprawdę MEGA.
16:47 Na 17.00 obiecaliśmy Wam program artystyczny, teraz musimy go wymyślić…
Macie może Skype’a?
16:40 Jest głóóóówna Wykopu!
No to do sedna:
Mamy do sprzedania czteroletniego Opla Corsę, zastawę stołową dobrej azjatyckiej firmy oraz kolekcję kart telefonicznych “Miasta Polski”, mail znacie.
16:31 Dopiero teraz zauważyliśmy, że cztery godziny temu Żużik podesłał nam na Facebooku wyniki bardzo ciekawej ankiety. Prawdopodobnie był to ostatni moment, kiedy byliśmy w stanie jakoś błyskotliwie je skomentować…
16:23 Wiecie co? Hami nie jest najzajebistszy. Hami jest najzajebistszy z najzajebistszych!
16:14 No, nieźle Wam idzie, dzięki! Jeśli jednak się nie uda, to zamiast planu artystycznego mamy plan B! Hami i jego ryż smażony z kurczakiem to prawdopodobnie najzajebistszy Chińczyk na całym świecie. Niestety jest u niego strasznie ciasno, więc nie powiemy Wam jak do niego dojechać.
16:11 O 17.00 zgodnie z zapowiedziami rusza nasz program artystyczny. To znaczy jeśli będzie główna wykopu. Oby była, bo brakuje ledwie kilku głosów.
15:49 Mamy cycki! Tzn. nie my!!! W każdym razie po parze dla nas, kochamy nasze fanki, cycki to już chyba ostatnia rzecz, która wciąż podnosi nam ciśnienie (kawa jest przereklamowana).
15:31 Piotrek kosi farmę na Facebooku, a Kuba bawi się w “rozpuść wodę w kawie”.
15:24 Bardzo nam miło, że wspominacie Bałwanka, niemniej następnym razem nie wysyłajcie takich prac w mailach o tytule “cycooory”. Poczuliśmy się troszkę tak, jak w knajpie, gdy zamiast zamówionej Coca Coli podają Pepsi Polo Cocktę!
15:09 Te 300 minut, które dzieliło czternastą i piętnastą to była najdłuższa godzina w naszym życiu. Nie pomagało nawet masochistyczne najeżdżanie i zjeżdżanie kursorem z brzuszka pajacyka.
PS. Ale w końcu obaj kliknęliśmy. Tacy jesteśmy!
14:52 TRAGEDIA W RELACJI NA ŻYWO! Bałwanek się roztopił. Zdążyliście wysłać nam dwa cycki, kilkanaście penisów, pochwaliliście się tym, co jedliście na śniadanie, a zapomnieliście o tym, że Bałwanek został w kuchni! (nam wolno, przecież nie śpimy od kilkuset godzin)
No nic, znowu będziemy prowadzić relację tylko we dwóch.
14:35 Dobra, elektorat UPR powoli zaczyna wracać ze szkoły. Zaczynamy zabiegać o ich wykopy!
14:26 Gdyby ktoś był akurat odcięty od telewizora…
Emilka odwiedza Gabriela w szpitalu psychiatrycznym. Gabriel przeprasza za krzywdy, które jej wyrządził. Jest łagodny i pełen skruchy.
Grzegorz zabiera Olę do ginekologa. Okazuje się, że jego córka jest w dziewiątym tygodniu ciąży. Rafał budzi się po operacji. Niestety nadal nie odzyskuje czucia w nogach. Kinga i Rafał są przerażeni.
14:03 Na Polsacie zaczyna się “Pierwsza Miłość”, ulubiony serial Kazika!
“Jest bardzo życiowy, wiele można się z niego nauczyć”
14:02
Piotr: Nie zamykaj oczu!
Kuba: Nie zamykam tylko po prostu baaaardzo powoli mrugam!
Haaa, niby tylko student, ale są zadatki na prawnika!
13:45 Bałwanek został fanem kawy, choć jebany każe sobie robić tylko latte z lodem.
13:30 Koniec świata! Z WŁASNEJ INICJATYWY sprzątamy w kuchni!
13:26 Odnośnie słów kluczowych – “a może byśmy się czegoś napili” pada po raz pierwszy.
13:21 Przeglądamy sobie słowa kluczowe, czyli czego m.in. szukacie w sieci, zanim trafiacie na naszego bloga:
cycki, słoneczny patrol, nergal, dziwki+ukraina, goła baba, mendelejew, pinokio (no, tutaj ktoś się trochę zdziwi), wielkie cyce, cycki skrzyneckiej (naprawdę?), adopcja murzynka, ciekawostki rosyjskiego wędkowania, stara gola baba
A to tylko najpopularniejsze!
12:31 Bałwanek gotowy. Jest mały, bo to nanobałwanek. Oczy dorobiliśmy w paincie, bo na balkonie jest tak wykurwiście zimno, że wróciliśmy do komputerów!
12:17 Anna Mucha znika z M jak Miłość. To koniec, straciliśmy ochotę na prowadzenie bloga.
Korzystając z obfitych opadów śniegu lepimy bałwana na balkonie. W mailach od rana piszecie, że Białystok zasypany. To tam czasem śnieg nie pada?
11:52 Mamy pizzę, mamy Cherry Coke, a dziewczyny wysyłają nam swoje nagie fotki. Jest naprawdę nieźle, choć o tej porze już od kilku godzin powinniśmy spać.
Na godzinę 15.00 przewidziane jest kilka antylewicowych haseł, ponieważ elektorat UPR mniej więcej wtedy wraca ze szkoły.
Na 17.00 zaplanowaliśmy program artystyczny, ale tylko jeśli do tego czasu trafimy na główną Wykopu (z naszej strony cycki były)! Tak więc wykopywać, nie zakopywać, bo zakopią nas tak czy siak jeśli nie zmienimy trybu życia!
11:40 Człowiek wraca sobie z nektarem bogów i od razu na poczcie pierwsze cycki! Tak oczami fachowców – to chyba południowe kujawsko-pomorskie?
Dziękujemy za wiarę w nas, dziękujemy za dodatkową motywację, już tylko 12 godzin, więc prosimy o jeszcze! jakzyc@o2.pl piszcie przemyślenia, refleksje, wysyłajcie cycki
10:47 Idziemy do sklepu po Cherry!
10:36 Piotr to nasz ceniony przyjaciel. W latach dziewięćdziesiątych prowadził działalność edukacyjną na własną rękę.
Ostatecznie Kuba i Kazik zdecydowali się połączyć siły z Piotrem, zaś jego wpływy na blogu widoczne były już od dłuższego czasu. Piotr to baron baunsu, wybitny jurysta, renomowany pokerzysta. Swego czasu w internecie pojawiły się filmy ośmieszające Piotra, jednak informujemy, iż jest to prowokacja środowisk żydowskich:
10:26 Mariusz w komentarzach pisze:
Jest 10:14, kończę jeść kanapkę z chlebem cebulowym i szynką, popijając przy tym herbatę.
Prawda, że fajnie? Faaajnie!
10:16 Mamy pizzę! Nie wiemy kto był bardziej zmęczony i zaspany: dostawca, który policzył sobie 50% napiwku czy my, którzy mu go daliśmy.
10:01 No dobra, sobie jak sobie, ale WAM nie możemy tego zrobić. O 10:30 przedstawimy bliżej Piotra!
10:00 Jak Żyć Meteo: Za oknem piździ, a my idziemy spać!
09:49 Na TV.com ktoś napisał, że po obejrzeniu ostatniego odcinka Dextera nie będzie mógł zasnąć. Łączymy się w bólu!
09:20 Czy któraś z czytelniczek wie, czy otwarte przed tygodniem mleko nadaje się jeszcze do kawy?
08:50 Ktoś naprawdę ssie w papier, kamień, nożyczki
08:50 Głupi ma zawsze szczęście
08:49
Da Grasso (papier) – Dominium (nożyce)
Da Grasso (papier) – Dominium (papier)
Da Grasso (kamień) – Dominium (papier)
Da Grasso (nożyce) – Dominium (nożyce)
Da Grasso (nożyce) – Dominium (kamień)
Dzwonimy do Dominium!
08:45 Właśnie rozważamy co zjemy na posiłek, który normalni ludzie nazwaliby śniadaniem. W zasadzie rozważenia ograniczyły się do dywagacji Da Grasso czy Dominium.
08:14 Napisalibyśmy, że na torrentach jest już ostatni odcinek czwartego sezonu Dextera, ale ponieważ byłoby to niezgodne z polskim prawem, napomnimy jedynie, że na RapidShare jest już ostatni odcinek czwartego sezonu Dextera.
07:55 Właśnie skończyliśmy rozmawiać z miłą, lecz niezbyt rozgarniętą panią z Telezakupów Mango. Rzecz tyczyła się rewelacyjnego koca z rękawami marki Kosy Wrap.
Pani po długich negocjacjach wprawdzie przyznała, że koc daje +3 do odporności na zimno, ale jak pytaliśmy o szary albo biały wariant kolorystyczny, bo Balrog ten niebieski wyśmieje, to krótko stwierdziła, że kolor nie podlega negocjacji.
07:31 Dialog, od którego wszystko się zaczęło:
Piotr: Wstawaaaj, już 18.00, zaraz zamkną nam sklep!
Kuba: Jeeeszcze dzieeeeesięć minuuuuut!!!
07:07 Pojawiły się pierwsze maile i komentarze. Na co dzień gardzilibyśmy ludźmi, którzy o tej porze są już na nogach, ale dziś wysyłamy internetowego żółwika, w końcu jedziemy na tym samym wózku :(
06:57 Poranny przegląd prasy: W dzisiejszej Wyborczej nie napisano dziś nic mądrego.
06:51 Sami siebie wrzuciliśmy na Wykop. To chyba precedens jeśli chodzi o bycie narcyzami, ale czeka nas ciężki dzień, wolno nam! Wykopujcie!
06:38 Osoby dramatu: Kuba, Kazika nie ma! Ale za to jest Piotr, który już od dawna przeżywa z nami życie (matko, to brzmi strasznie gejowsko). Kazik śpi jak normalny człowiek, więc zmieniliśmy mu hasła, hihi. Ponieważ dzień się dopiero zaczyna, prawdopodobnie gościnnie wpadnie jeszcze kilka osób. Nie chce nam się wklejać ich fotek.
06:21 Nie śpimy już ponad 12 godzin, zaczynamy nadawanie. Wspierajcie nas w komentarzach, nie wykupujcie kawy ze sklepów, dziewczyny wysyłajcie nagie fotki na jakzyc@o2.pl

Nasza Mekka. Idziemy spać o 23.30.
Starbucksowe podsumowanie miesiąca
Długo zastanawialiśmy się jak podsumować kwiecień. Z jednej strony chcieliśmy napisać o tym, jak szczęśliwa jest Edyta Z. (siódmy miesiąc ciąży), której Czarek P. łaskawie pozwala wyszorować swój samochód. Niektórzy tłumaczą, że radość ta spowodowana jest zbliżającą się pierwszą miesiączką. Ostatecznie jednak padło na celebrację wejścia marki Starbucks na polski rynek. Dla polskiej elity będzie to najprawdopodobniej także najważniejsze wydarzenie tego roku.
akcja
Prezent z zagranicy
Starbucks od czasu, kiedy upadła pozycja Pewexów i Wranglerów stały się synonimem lansu na mieście. I to nie jakimś Pcimiu Dolnym, Ciućkowie Małym albo Kielcach. Starbaksem jarała się cała warszafka! Rodzina ze Stanów nie przywoziła już pomarańczy i bananów, nie przywoziła Reeboków, tylko puste kubki po wypitej w samolocie kawie. A lansiarski warszafiak stawiał sobie taki kubek na telewizorze… Od niedawna te telewizory robią trochę za płaskie, ale w każdym razie miejsce w domu pusty kubek ze starbaksa zajmował honorowe. A goście przychodzili, pytali czy mogą dotknąć, zrobić sobie zdjęcie (“Julka nie uwierzy, że go u ciebie widziałam!”) albo nawet zrobić zwykłego Jacobsa i wypić z kupka ze Starbaksa… Tylko nieliczni dostąpili tego ostatniego zaszczytu.
Byłeś kiedyś w starbaksie? A ja… znam kogoś kto był.
Dacie wiarę jakie emocje wzbudzało otwarcia pierwszej kawiarni w Warszawie? Wystarczyło spojrzeć na listę kontaktów na gadu-gadu. Rany boskie, ludzie tak nie płakali po papieżu, jak się cieszyli z tego starbaksa. “Nareszcie jest. Starbaks w Warszawie!”, “Jutro po zajęciach idziemy do Starbaksa”, “A moja mama przechodziła obok starbucksa”. No cóż, każdy mógł być elitarny na swoim gg. Ale nie tak jak naszo-klasowcy czy gronowicze. Jeśli nie masz tam choć jednej fotki z kubkiem starbaksa to nie jesteś wylansowany. Możesz się obpstrykać z Tuskiem, Dodą i Jacykowem, a i tak kubek ze starbucks > all.
Znasz to zajebiste uczucie, gdy idziesz miastem z kawą ze Starbucksa, a ludzie dookoła patrzą na ciebie z zazdrością?
Coffee Heaven na skraju bankructwa?
Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że w konkurencyjnej sieci Coffee Heaven trwa żałoba. “Nie czujemy się już dostatecznie elitarni” – mówi Rafał A., który od piętnastu lat nalewał kawę – “W najbliższych tygodniach spółka ogłosi upadłość.”. Starbucks nie chce komentować całej sytuacji. Jak przyznają jednak “Kryzys dotknął także naszą firmę. W walce z finansową bestią podniesiemy ceny małej czarnej z 34,90 do 44,20. Są to konieczne podwyżki będące odbiciem rynkowej wartości naszego produktu. ” Za dużą kawę przyjdzie nam zapłacić 99,90 zł, a w jej cenę zostanie wliczone stałe miejsce parkingowe dla klienta, masaż erotyczny oraz darmowe tankowanie na stacji BP. Niestety, za dodatkowy cukier zapłacimy 19,99 zł.
“Wysokie ceny wynikają z troski o jakość naszych produktów” – podsumował szef Starbucks Polska.
Ja należę do elity
Ja jestem elitą. I przychodzenie tu jest jakimś tam elementem przynależności do elity. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wszystko to lans, że to snobistyczne. Ale stać mnie na Starbucks, ubieram się w ciuchy Lacoste, Hiffligera, Vuitton, ostatnio wydałem na fryzjera 465 zł. I to ze zniżką (śmiech)!
Dobre, dobre!
Różnice w zamożności widać, gdy jedziemy np. na szkolną wycieczkę. Ci, którzy piją kawę z Coffee Heaven, płacą za wycieczkę na raty, ja zawsze całą sumę od razu.
Cały wywiad z młodym bywalcem Starbucks na stronach dziennik.pl

reakcja
Elita 2009
Katecheza #19: Możesz sobie kończyć prawo, ekonomię, medycynę. Możesz zarabiać więcej niż wynosi roczny PKB Niemiec, możesz mieć piękne cycki i bzykać się z Szycem, ale elitą nie będziesz. Elitę poznasz po tym, gdzie pije kawę.
PS. A kawa jak kawa. Do Cherry Coke jej daleko. No, ale byliśmy. Chyba nikt nie wątpił w naszą elitarność?



















