Zdajemy sobie sprawę, że czwarta rano to nie jest showtime i najlepszy czas na pisanie blogowych notek, ale od kiedy przypałętała się ta zawszona kurwa zdążyliśmy już posprzątać całe mieszkanie, klatkę schodową, a sąsiadom nawet odśnieżyliśmy samochody.
Nie będziemy ukrywać, że nasze uczucia w związku z sytuacją meteorologiczną w kraju są dość ambiwalentne (jak ktoś to kiedyś ładnie wytłumaczył – ambiwalentne uczucia, czyli Joanna Senyszyn spadająca w przepaść jadąc nowiutkim Ferrari należącym do jednego z nas). Trochę cieszy nas to, że ktoś utarł nosa tym pierdolonym wodnikom szuwarkom, ale z drugiej strony – ile dni pod rząd można zamawiać pizzę?*
pierdolone wodniki szuwarki, osiem sztuk
Staroszkolne metody naszych babć to czapka, szalik, rękawiczki, oczywiście nie będziemy kwestionować w tym miejscu nauki naszych wielkich przodkiń, niemniej jednak świat i nauka idą do przodu, a tym samym – znamy dużo lepsze metody walki z przeszywającym mrozem.
1. Pół litra
Nie jest to szczególnie wyrafinowana metoda, ale to jest wojna, a więc liczy się przede wszystkim skuteczność. Kupujemy w sklepie pół litra dobrej wódki (przy okazji, dobra wódka to np. Smirnoff, Finlandia, Żołądkowa Gorzka, a nawet Absolwent – zapamiętaj nim następnym razem zechcesz się wpierdolić na naszą imprezę z Bolsem), a następnie pijemy wszystko za jednym zamachem (słabsi zawodnicy powinni sobie znaleźć partnera). Tym oto sposobem stężenie alkoholu we krwi stanie się odpowiednio wysokie, by zainteresowana osoba uodporniła się na zgubne efekty mrozu, gdyż jak wszyscy wiemy – wódka nie zamarza. Metoda ta dodaje także pewności siebie i odwagi, co jest niezwykle istotne w starciu z temperaturą dochodzącą do -20 stopni Celsjusza.
Efekty uboczne – idiotyczna inicjatywa lepienia bałwana (im więcej alkoholu, tym ambicje są większe, już 0,7l na dwóch u słabszych zawodników, czyli z naszej perspektywy większości polskiego społeczeństwa, wystarczy dla ulepienia iglo), ponadto możliwość przekimania w jakiejś zaspie, co jest ryzykowne, bo nigdy nie wiadomo obok kogo się obudzisz.
Metoda "Pół litra" bywa też potocznie nazywana "Na Jane Ahonena"
2. Tłuszcz zwierzęcy
Nic tak dobrze nie chroni przed odmrożeniami jak wysmarowanie się zwierzęcym tłuszczem (oglądamy dużo Discovery to wiemy). Odpowiedni tłuszcz zwierzęcy można znaleźć na przykład w sklepie spożywczym, ze swojej strony polecamy tłuszcz ryb, bowiem jest nie tylko zdrowy, nie tuczy, ale i zawiera zbawienne kwasy Omega-3, które z kolei regenerują wątrobę (patrz punkt 1.). Ponieważ najlepiej wysmarować się na całym ciele i w trudno dostępnych miejscach, a pomoc warto poprosić na przykład kolegę.
Efekty uboczne – jeżeli kolega zamiast zwierzęcego tłuszczu zaproponuje na przykład wazelinę, to nie szykuje się nic dobrego. Radzimy zastanowić się nad charakterem waszej znajomości.
3. Te, których nazwy nie wolno wymawiać
Choć kończąc szóstą/ósmą klasę szkoły podstawowej przysięgałeś, że to się już nigdy więcej nie powtórzy. Choć w twojej głowie żywe są jeszcze lata upokorzeń z lekcji W-Fu, dyskomfort u Twego wiernego przyjaciela i jego dwóch równie wiernych kompanów (sam Czesław Miłosz nie powstydziłby się tej metafory), godziny spędzone na kłótniach z mamą oraz nasza definicja śmierci cywilnej, w życiu każdego mężczyzny nastaje taki moment – wkłada kalesony.
Efekty uboczne – a co, jeśli ktoś zobaczy?! Po YMCA, Robercie Biedroniu i Tomku Jacykowie kalesony to nie tylko trauma z dzieciństwa,
dziś jest to także symbol wyzwolonego homoseksualizmu
4. Kąpiele w ciepłej Cherry
Nie każdy w życiu mógł dostąpić tego zaszczytu, pewne środowiska postrzegałyby to jako skrajne marnotrawstwo, w każdym razie nic tak dobrze nie robi na odmrożenia, a przy okazji cerę, jak kąpiele w dobrze podgrzanej Cherry Coke z odrobiną goździków i imbiru. Delikatnie musujące bąbelki oraz aromat świeżo zerwanych wiśni pobudzą każdego, po takiej kąpieli będziesz rozgrzany, zrelaksowany, a dzięki zawartej w Coli kofeinie – także zwarty i gotowy do dalszego działania.
Efekty uboczne – radykalne środowiska miłośników Cherry Coke mogą ci tego nie wybaczyć. Po kąpieli będziesz musiał wszystko wypić.
No dobra, może na tym zdjęciu nie do końca jest Cherry Coke, ale akcja rozgrywa się w Kraju Kwitnącej Wiśni, więc się liczy, ok?
5. Rzuć wszystko w pizdu i podróżuj do ciepłych krajów
Zdajemy sobie sprawę, że podróżowanie nie jest obecnie najtańszą z przyjemności, ale na pewno w ofertach last minute znajdzie się coś korzystnego. Grecja, Egipt, a najlepiej Nigeria to kraje, w których panuje obecnie optymalna temperatura. Idziemy zresztą o zakład, że cieplej jest nawet w Skandynawii (PO nawet globalne ocieplenie umie spierdolić). Analizując rynek biur podróży od kilku dni najbardziej atrakcyjne finansowo wydaje się być Haiti, ale ok – nigdy nie żartujemy sobie ze śmierci 200 000 osób – chyba, że chodzi akurat o sympatyków PiSu lub świadków jehowy.
Efektem ubocznym może być na przykład fakt opuszczenia ważnych egzaminów w sesji lub kilku dni w pracy. Poza tym H&M ma zajebistą zimową kolekcję, dla której nasze polskie, dobre galerianki zrobią
absolutnie wszystko
6. Jeśli nie możesz pokonać zimy…
… To ją polub! Wyjdź z przyjaciółmi na dwór i ulepcie bałwana. Pamiętaj, żeby robić to z przyjaciółmi, bo w pojedynkę – w najlepszym wypadku – wezmą cię za niezbyt rozgarniętego pedofila (biorąc pod uwagę, że w dorobku nie masz żadnych filmów, ani nigdy nie miałeś trójkąta z Jokerem, konsekwencje będą chujowe). Zima to także czas na sanki, a także wypad w nasze piękne polskie Tatry na narty (nie snowboard – ze snowboardzistami swego czasu to już Hitler powinien był zrobić porządek).
Katecheza #101: Ciekawostka z okazji niedzieli: choć jakieś 60% naszych czytelników to kobiety, jakoś tak wyszło, że ta notka brzmi jak pisana tylko do facetów. Sami nie wiemy czemu.
* – prawidłowa odpowiedź brzmi: 17. Badania naukowe wykazały, iż osiemnastego dnia żywienia się wyłącznie pizzą (rodzaj Capriciosa, producent Da Grasso Żoliborz) zaczynają pojawiać się pierwsze poważne dolegliwości i – co najgorsze – zaczyna się rodzić niechęć do tego pokarmu olimpijskich bogów, stworzonego na kształt doskonałości samego slońca.
W pewnym wieku, każdy szanujący się mężczyzna dochodzi do wniosku, że chodzenie spać o dziewiątej rano, a wstawanie o osiemnastej działa destrukcyjnie nie tylko na organizm, ale też na życie społeczne. Dlatego też postanowiliśmy się przestawić. Tylko dziś, po raz pierwszy w historii Jak Żyć, relacja na żywo – nauczymy was jak zmienić studencki cykl dobowy na “normalny” (początek relacji na dole). Walczymy do 23.30!
23:30 I zakończyło się wielkie czekanie. Dziękujemy za spędzenie z nami tych kilkunastu godzin. Było to bez wątpienia wyjątkowe – przede wszystkim dla was (w końcu jesteśmy niesamowici), ale i my będziemy miło wspominać te kilka szalonych godzin. Poniżejznajdziecie zapis naszych wspólnie spędzonych kilkunastu godzin (w wolnej chwili minutą ciszy uczcijmy pamięć Bałwanka).
23:29 Oczywiście żart, nie możemy iść spać, bo ustawiliśmy się na imprezę. Także Wy bawcie się dobrze, a baroni baunsu ruszają w tany!
23:25 Wiecie co? W sumie takie zarywanie nocek dla zakładów jest głupie, nie będziemy tracić zdrowia (już i tak niewiele nam pozostało z wątroby). Idziemy spać, cześć!
23:20 Zastanawiają Was pewnie dalsze losy bloga. Otóż wbrew pogłoskom blog w 2010 roku będzie nadal się ukazywał, bo wiele musicie się jeszcze nauczyć. Jeszcze przed Sylwestrem dostaniecie specjalną świąteczną notkę od Waszej przezajebistej ekipy. Wierzcie lub nie, Mary Christmas robi z nami na boku Św. Mikołaja (czy jakoś tak, jesteśmy zmęczeni)
23:18 I teraz tak – my na dole mamy wszystko udokumentowane, kto stawiał flaszki, itp., że nam się nie uda (musicie wiedzieć, że to dla nas nie pierwszyzna i dłuższe dystanse w barońskim życiu się przerabiało), teraz nam się nie chce, ale w niebywałej przyszłości będziemy występować z roszczeniami windykacyjnymi!
23:16 Tak się zastanawiamy czy w tej podniosłej chwili warto powiedzieć coś mądrego, coś zabawnego, może coś odkrywczego. Do głowy przychodzi nam jedynie:
Niech to się już kurwa skończy
23:12 To się dzieje. Cały czas na żywo. Niech to trwa, niech to trwa!
23:05 FAPFAPBREAKER!
23:00 Cycki na zgodę z okazji ostatnich 30 minut i czekamy.
Cycki Pokoju
22:58 Im bliżej godziny X tym mniej chce się spać. Oczywiście nie bylibyśmy tak zajebiści, gdybyśmy i na to nie mieli sprawdzonej
metody!
22: 53 ZAMYKAMY KÓŁKO ONANISTÓW! Więcej komentarzy rubieżnej Kingi i jej adoratorów u nas nie będzie!
Tacy jesteśmy!
(Ale kliknęliśmy dziś Pajacyka, więc w sumie na zero, nie?)
22:52 Maciek mówi, że wnuczka.
22:49 Jak obstawiacie, kto pomaga Kindze w sesji? Mama czy tata?
22:47 To, co dzieje się w naszym komentarzach przypomina obecnie scenariusz niskobudżetowego filmu porno.
22:45 Jesteśmy wdzięczni najwierniejszym fanom za to, że są z nami. Nastoletnim onanistom troszkę mniej, ale przynajmniej wygląda to jakby naprawdę ktoś nas czytał.
22:41 Orfeusz jest trochę ciepły, ale tym razem prawicowe poglądy odstawiamy na bok!
22:35Mniej niż godzina!
22:33 Witek:
gadasz jakbyś był jakiś śpiący
22:29 Pod notką zrobiły nam się zawodowe odloty.pl. Skoro staliśmy się naczelnymi alfonsami polskiej sieci, idziemy wybadać rynek. Z ciekawością i odrobiną zazdrości śledzimy dalszy bieg wydarzeń.
22:26 Wbrew pogłoskom jesteśmy trzeźwi. Czyści od co najmniej 44 godzin!
22:21 Komentarze pod notką aż ociekają testosteronem. Publika zamarła. Czy Kinga zgodzi się na odważną sesję?
Troszkę czujemy się zepchnięci na drugi plan. :(
22:18 Matuesz ma swoją teorię na temat pytania z 21:48
ja wam odpowiem. dajecie nadzieje. dajecie nadzieje ze cycki ktore publikujecie to prawdziwe polskie sfotografowane przed kilkoma minutami pare blokow dalej cycki. a takie dzialaja o wiele bardzij na wyobraznie niz cycki lasek o nazwisku jpg
Co Wy na to?
22:13 Jest nam trochę szkoda, że dziś w nocy nie obejrzymy (jak nakazuje tradycja) znakomitej tele-gry “Wrzuć na luz” oraz Rozmów w Toku. O ile nocne pasmo TVN generalnie ssie pałkę, tak mimo wszystko będzie nam tych programów brakować.
21:48 Swoją drogą jest dla nas swego rodzaju fenomenem jak wiele osób w dobie RedTube’a z wypiekami na twarzy odświeża naszego bloga czekając na kolejną porcję fotek. To znaczy nie żeby nam to przeszkadzało, ale czemu akurat tutaj?
21:42 Mateusz pisze:
jak juz wstawiacie cycki to jakies fajne chociaz. ja rozumiem jestescie zmeczeni itd ale jak tak dalej pojdzie to wstawicie cos takiego http://img340.imageshack.us/i/573.jpg/
Mateuszu, dajemy takie cycki, jakie nam wysyłacie!
I przy okazji, Kinga pisze:
Hehe zauważyłam ze dodaliście moje “cycki” na bloga :p :p Miło hehe.. Dlatego podsyłam drugie :]:]
PS: Jak chcecie mogę podesłać coś więcej i nieco bardziej hard hehe..
Droga Kingo, cycki na naszym blogu są symbolem sztuki i piękna. Materializują zaufanie i uwielbienie jakim nas obdarzacie.Nie pełnią funkcji z pogranicza erotyki. To troszkę jak z Cherry Coke, która symbolizuje wolną Polskę, różnorodność smaków i przedsmak utraconego nieba.
21:35 Ktoś tam w komentarzach pytał czemu dziewczyny wysyłają nam swoje fotki. Stary, my po prostu wiemy jak wyrywać laski.
21:30 Dwie godziny!
21:25 Szczerze mówiąc zastanawiamy się, jak dzisiejsza akcja wpłynie na nasz wizerunek. Pozwoliliśmy sobie na swobodny dialog z czytelnikami i nawet łaskawie rzuciliśmy okiem na cycki czytelniczek, niemniej pamiętajcie – już wkrótce wszystko wraca do normy, jesteśmy ponad wszystkimi, wspaniali, zajebiści i (co do zasady) wyspani.
21:12 Coś się sztywno zrobiło i już prawie nie wysyłacie nam fotek, więc kolejny czytelniczy biust kolejne cycki do kolekcji:
21:03 Czujemy się zajebiście pobudzeni. Nie śpimy do Nowego Roku, a już na pewno do Bożego Narodzenia!
20:50 Co wy na to?
Bo Piotrek mówi, że beton, a Kuba, że zajebiste!
20:40 Chico:
1. Cyckow nie bedzie.
2. Jako że do 23:30 to jeszcze trochę czasu i zapewne im bliżej tym
trudniej wytrzymać - proponuję wymyślać i robić rzeczy, których
jeszcze nie robiliście - tak żeby wprawić organizm w osłupienie,
tudzież stan - WTF?!
Przykłady:
- posólić sobie skarpetki,
- napić się wody stojąc na głowie,
- jedną stopę położyć na kaloryferze a drugą wystawić za okno,
- umyć sobie ręce jogurtem truskawkowym,
itd itd
Wymyślicie więcej - wierzę w Was :)
Pamiętajcie! kluczem do niezaśnięcia jest tajemniczy acz osiągalny
stan umysłu, co się zowie "WTF?!"
To mniej więcej taki stan umysłu towarzyszył nam podczas lektury Twojego maila!
20:35 W telewizji dzieciaki już śpią.
Idziemy napić się Earl Greya.
20:30 Już tylko trzy godziny! Po posiłku złapaliśmy drugi oddech!
20:18 Jak zapewne pamiętacie, z ciastem trochę nam nie pykło. Niemniej jako baroni życia szybko zmajstrowaliśmy sobie iście królewską kolację ze znalezionych w dość opustoszałej kuchni produktów.
Wyszło całkiem zajebiście. Jak będziecie nas często odwiedzać to być może kiedyś damy przepis.
19:54 Dzięki nam pies Krzyśka będzie sławny!
Nie znamy tego psa zbyt dobrze, ale jego właściciel obiecał nam flaszkę za publikację tego zdjęcia.
19:48 W zasadzie cały dzień w plecy. Z całym szacunkiem dla czytelników, ale dziś absolutnie nic sensownego nie zrobiliśmy. Przestawianie się ma wady. Piszcie, komentujcie, wysylajcie cycki, jakzyc@o2.pl
19:44Piotrek: Po chuj ty pisales, ze az do 23.30 bedziemy siedziec?!
19:43Kuba: Trochę mnie tu już nie ma, gapię się w ten ekran, ale nic tam nie widzę. Jestem jakby na innej planecie.
Podobno Eldo wykorzysta to na swoim następnym skicie.
19:31 Trzy godziny i 59 minut!
19:30 Cztery godziny!
19:21 Oficjalna informacja prasowa:
Ciasta dziś nie będzie.
Tęsknicie za Kazikiem?
My taaaak!
19:11 Kamil napisał:
Pamiętajcie dodać mąkę. Kiedyś moja matka robiła ciasto, dodała wszystkie składniki, upiekła lecz zapomniała mąki. No ciasto z tego nie wyszło, więc nie popełnijcie tego samego błędu (w końcu jesteście zaspani) ;-)
Pozdrawiam i trzymam kciuki. Znam ten ból.
Trochę nas z tą maką zagiąłeś. Jednak nie będzie ciasta. Naprawdę nie da się bez mąki?
Mamy pieczywo wasa, trochę sera białego, makaron, kefir truskawkowy, niedojedzoną pizzę, stare masło i trochę kawy. Na pewno da się z tym coś zrobić!
19:07 Dobra!
Koniec z cyckami na dziś!
Ale zostańcie z nami! Będzie fajnie! Bawcie nas rozmową w komentarzach!
18:52 Właśnie dostaliśmy rozczulającego maila o treści:
witam, może i nie cycki ale moja przedstudniówkowa noga w podwiązce
Przypomniało nam to czasy jak poszliśmy do sklepu po litr Smirnoffa, a wciśnięto nam połówkę Absolwenta.
PS. Właśnie zaczynamy piec CIASTO. Pierwsze w życiu, więc mile widziane porady.
18:25 Przypomniało nam się, że rano założyliśmy muzycznego bloga, ale jeszcze nie wiemy czy będzie nam się chciało go prowadzić!
18:10 A oto kolejna porcja cycków od czytelników (tzn. mamy nadzieję, że czytelniczek)!
Sorry za kiepską jakość, panowie, ale może chociaż troszeczkę pozwoli wam to wytrwać :P. Trzymam kciuki, bo znam ból przestawiania się na tryb dzienny. Wykop pozdrawia :P.
Oraz coś dla fetyszystów (my mówimy na to Piersi Pani Bożenki):
Nie myśleliście, żeby coś zjeść? Smacznego :P
Korzystając z okazji, że może znajdę się na blogu pozdrawiam Wykop :D
Dostaliśmy też piętnaste dziś chyba męskie sutki, ale my tego nie kupujemy, także może innym razem (na dzień kobiet czy co).
18:01 U Was jeszcze nie ma osiemnastej, bo macie wolne komputery!
18:00 Drogi Witku!
Ponieważ, jak podejrzewamy, jesteś naszym sublokatorem, pragniemy poinformować, iż na plakacie Lionela Messiego, wiszącym w Twoim pokoju pojawił się wielki siusiak. Jeśli nie zaprzestaniesz komentarzy utrzymanych w podobnym tonie:
Właśnie sobie uciąłem godzinkę drzemki i czuję się jak nowo narodzony :).
to uroczyście przysięgamy, że dorysujemy mu koszulkę Realu Madryt.
17:38
siema!
chcialem wam cycki wyslac, ale nie jestem laską :/ macie za to cukierka, ktorego zajebalem dziecku z podstawowki.
Dziękujemy! To miłe!
17:20 Jotubyl w komentarzach pisze:
mój cenny czas poszedł się jebać na czytanie tego gówna
Stary, pomyśl o nas. My musimy to pisać!
17:10 Tak w ogóle to bardzo dziękujemy za wsparcie. Przeciek z backstage’u: już ze 3 razy pierdoliliśmy dziś ideę przestawiania się i tylko dziennikarska rzetelność trzymała nas na posterunku. W ramach wdzięczności pokażemy wam dupę.
17:02 Na chwilę obecną zdecydowanie bliżej nam do Elżbiety Zapendowskiej niż Krzysztofa Ibisza.
17:00 No nic, zgodnie z obietnicą, na 17.00 przygotowaliśmy coś naprawdę MEGA.
16:47 Na 17.00 obiecaliśmy Wam program artystyczny, teraz musimy go wymyślić…
Macie może Skype’a?
16:40 Jest głóóóówna Wykopu!
No to do sedna:
Mamy do sprzedania czteroletniego Opla Corsę, zastawę stołową dobrej azjatyckiej firmy oraz kolekcję kart telefonicznych “Miasta Polski”, mail znacie.
16:31 Dopiero teraz zauważyliśmy, że cztery godziny temu Żużik podesłał nam na Facebooku wyniki bardzo ciekawej ankiety. Prawdopodobnie był to ostatni moment, kiedy byliśmy w stanie jakoś błyskotliwie je skomentować…
16:23 Wiecie co? Hami nie jest najzajebistszy. Hami jest najzajebistszy z najzajebistszych!
16:14 No, nieźle Wam idzie, dzięki! Jeśli jednak się nie uda, to zamiast planu artystycznego mamy plan B! Hami i jego ryż smażony z kurczakiem to prawdopodobnie najzajebistszy Chińczyk na całym świecie. Niestety jest u niego strasznie ciasno, więc nie powiemy Wam jak do niego dojechać.
16:11 O 17.00 zgodnie z zapowiedziami rusza nasz program artystyczny. To znaczy jeśli będzie główna wykopu. Oby była, bo brakuje ledwie kilku głosów.
15:49 Mamy cycki! Tzn. nie my!!! W każdym razie po parze dla nas, kochamy nasze fanki, cycki to już chyba ostatnia rzecz, która wciąż podnosi nam ciśnienie (kawa jest przereklamowana).
Ps. Dziękujemy za zaufanie, ale prosimy indywidualnie ucinać sobie twarze, bo nam się nie chce.
15:31 Piotrek kosi farmę na Facebooku, a Kuba bawi się w “rozpuść wodę w kawie”.
15:24 Bardzo nam miło, że wspominacie Bałwanka, niemniej następnym razem nie wysyłajcie takich prac w mailach o tytule “cycooory”. Poczuliśmy się troszkę tak, jak w knajpie, gdy zamiast zamówionej Coca Coli podają Pepsi Polo Cocktę!
Praca nadesłana przez anonimowego czytelnika
15:09 Te 300 minut, które dzieliło czternastą i piętnastą to była najdłuższa godzina w naszym życiu. Nie pomagało nawet masochistyczne najeżdżanie i zjeżdżanie kursorem z brzuszka pajacyka.
PS. Ale w końcu obaj kliknęliśmy. Tacy jesteśmy!
14:52TRAGEDIA W RELACJI NA ŻYWO! Bałwanek się roztopił. Zdążyliście wysłać nam dwa cycki, kilkanaście penisów, pochwaliliście się tym, co jedliście na śniadanie, a zapomnieliście o tym, że Bałwanek został w kuchni! (nam wolno, przecież nie śpimy od kilkuset godzin)
No nic, znowu będziemy prowadzić relację tylko we dwóch.
14:35 Dobra, elektorat UPR powoli zaczyna wracać ze szkoły. Zaczynamy zabiegać o ich wykopy!
Ależ ten Kalisz gruby!
14:26 Gdyby ktoś był akurat odcięty od telewizora…
Emilka odwiedza Gabriela w szpitalu psychiatrycznym. Gabriel przeprasza za krzywdy, które jej wyrządził. Jest łagodny i pełen skruchy.
Grzegorz zabiera Olę do ginekologa. Okazuje się, że jego córka jest w dziewiątym tygodniu ciąży. Rafał budzi się po operacji. Niestety nadal nie odzyskuje czucia w nogach. Kinga i Rafał są przerażeni.
14:03 Na Polsacie zaczyna się “Pierwsza Miłość”, ulubiony serial Kazika!
“Jest bardzo życiowy, wiele można się z niego nauczyć”
14:02
Piotr: Nie zamykaj oczu!
Kuba: Nie zamykam tylko po prostu baaaardzo powoli mrugam!
Haaa, niby tylko student, ale są zadatki na prawnika!
13:45 Bałwanek został fanem kawy, choć jebany każe sobie robić tylko latte z lodem.
Bałwanek (C) jest znakiem towarowym Jak Żyć Sp. z o.o.
13:30 Koniec świata! Z WŁASNEJ INICJATYWY sprzątamy w kuchni!
13:26 Odnośnie słów kluczowych – “a może byśmy się czegoś napili” pada po raz pierwszy.
13:21 Przeglądamy sobie słowa kluczowe, czyli czego m.in. szukacie w sieci, zanim trafiacie na naszego bloga:
cycki, słoneczny patrol, nergal, dziwki+ukraina, goła baba, mendelejew, pinokio (no, tutaj ktoś się trochę zdziwi), wielkie cyce, cycki skrzyneckiej (naprawdę?), adopcja murzynka, ciekawostki rosyjskiego wędkowania, stara gola baba
A to tylko najpopularniejsze!
12:31 Bałwanek gotowy. Jest mały, bo to nanobałwanek. Oczy dorobiliśmy w paincie, bo na balkonie jest tak wykurwiście zimno, że wróciliśmy do komputerów!
Korzystając z obfitych opadów śniegu lepimy bałwana na balkonie. W mailach od rana piszecie, że Białystok zasypany. To tam czasem śnieg nie pada?
11:52 Mamy pizzę, mamy Cherry Coke, a dziewczyny wysyłają nam swoje nagie fotki. Jest naprawdę nieźle, choć o tej porze już od kilku godzin powinniśmy spać.
Na godzinę 15.00 przewidziane jest kilka antylewicowych haseł, ponieważ elektorat UPR mniej więcej wtedy wraca ze szkoły.
Na 17.00 zaplanowaliśmy program artystyczny, ale tylko jeśli do tego czasu trafimy na główną Wykopu (z naszej strony cycki były)! Tak więc wykopywać, nie zakopywać, bo zakopią nas tak czy siak jeśli nie zmienimy trybu życia!
11:40 Człowiek wraca sobie z nektarem bogów i od razu na poczcie pierwsze cycki! Tak oczami fachowców – to chyba południowe kujawsko-pomorskie?
Dziękujemy za wiarę w nas, dziękujemy za dodatkową motywację, już tylko 12 godzin, więc prosimy o jeszcze! jakzyc@o2.pl piszcie przemyślenia, refleksje, wysyłajcie cycki
10:36 Piotr to nasz ceniony przyjaciel. W latach dziewięćdziesiątych prowadził działalność edukacyjną na własną rękę.
Piotr (z lewej) i jego dupa
Ostatecznie Kuba i Kazik zdecydowali się połączyć siły z Piotrem, zaś jego wpływy na blogu widoczne były już od dłuższego czasu. Piotr to baron baunsu, wybitny jurysta, renomowany pokerzysta. Swego czasu w internecie pojawiły się filmy ośmieszające Piotra, jednak informujemy, iż jest to prowokacja środowisk żydowskich:
10:26 Mariusz w komentarzach pisze:
Jest 10:14, kończę jeść kanapkę z chlebem cebulowym i szynką, popijając przy tym herbatę.
Prawda, że fajnie? Faaajnie!
10:16 Mamy pizzę! Nie wiemy kto był bardziej zmęczony i zaspany: dostawca, który policzył sobie 50% napiwku czy my, którzy mu go daliśmy.
10:01 No dobra, sobie jak sobie, ale WAM nie możemy tego zrobić. O 10:30 przedstawimy bliżej Piotra!
10:00 Jak Żyć Meteo: Za oknem piździ, a my idziemy spać!
Jak Żyć Meteo
09:49 Na TV.com ktoś napisał, że po obejrzeniu ostatniego odcinka Dextera nie będzie mógł zasnąć. Łączymy się w bólu!
09:20 Czy któraś z czytelniczek wie, czy otwarte przed tygodniem mleko nadaje się jeszcze do kawy?
08:50Ktoś naprawdę ssie w papier, kamień, nożyczki
08:50Głupi ma zawsze szczęście
08:49
Da Grasso (papier) – Dominium (nożyce)
Da Grasso (papier) – Dominium (papier)
Da Grasso (kamień) – Dominium (papier)
Da Grasso (nożyce) – Dominium (nożyce)
Da Grasso (nożyce) – Dominium (kamień)
Dzwonimy do Dominium!
08:45 Właśnie rozważamy co zjemy na posiłek, który normalni ludzie nazwaliby śniadaniem. W zasadzie rozważenia ograniczyły się do dywagacji Da Grasso czy Dominium.
08:14 Napisalibyśmy, że na torrentach jest już ostatni odcinek czwartego sezonu Dextera, ale ponieważ byłoby to niezgodne z polskim prawem, napomnimy jedynie, że na RapidShare jest już ostatni odcinek czwartego sezonu Dextera.
07:55 Właśnie skończyliśmy rozmawiać z miłą, lecz niezbyt rozgarniętą panią z Telezakupów Mango. Rzecz tyczyła się rewelacyjnego koca z rękawami marki Kosy Wrap.
Rewelacyjny koc z rękawami
Pani po długich negocjacjach wprawdzie przyznała, że koc daje +3 do odporności na zimno, ale jak pytaliśmy o szary albo biały wariant kolorystyczny, bo Balrog ten niebieski wyśmieje, to krótko stwierdziła, że kolor nie podlega negocjacji.
07:31 Dialog, od którego wszystko się zaczęło:
Piotr: Wstawaaaj, już 18.00, zaraz zamkną nam sklep!
Kuba: Jeeeszcze dzieeeeesięć minuuuuut!!!
07:07 Pojawiły się pierwsze maile i komentarze. Na co dzień gardzilibyśmy ludźmi, którzy o tej porze są już na nogach, ale dziś wysyłamy internetowego żółwika, w końcu jedziemy na tym samym wózku :(
06:57Poranny przegląd prasy: W dzisiejszej Wyborczej nie napisano dziś nic mądrego.
06:51 Sami siebie wrzuciliśmy na Wykop. To chyba precedens jeśli chodzi o bycie narcyzami, ale czeka nas ciężki dzień, wolno nam! Wykopujcie!
06:38 Osoby dramatu: Kuba, Kazika nie ma! Ale za to jest Piotr, który już od dawna przeżywa z nami życie (matko, to brzmi strasznie gejowsko). Kazik śpi jak normalny człowiek, więc zmieniliśmy mu hasła, hihi. Ponieważ dzień się dopiero zaczyna, prawdopodobnie gościnnie wpadnie jeszcze kilka osób. Nie chce nam się wklejać ich fotek.
06:21 Nie śpimy już ponad 12 godzin, zaczynamy nadawanie. Wspierajcie nas w komentarzach, nie wykupujcie kawy ze sklepów, dziewczyny wysyłajcie nagie fotki na jakzyc@o2.pl
I tak oto ruszył kolejny, cudowny sezon zimowy. Kurorty turystyczne ochoczo otworzyły się na spragnionych emocji narciarzy, a ci zaś – jak co roku – najbardziej nie będą unikać ani niedźwiedzi, ani stromych stoków, ani trawy wystającej ze śniegu, ani nawet ratraka, tylko największej zakały zimowych przyjemności – snowboardzistów.
Wiecie kochani, nie ma nic złego w ludziach, którzy ogarniają, że deskę należy trzymać podczas zjazdu prostopadle a nie równolegle do stoku, nie ma nic złego w Jagnie Marczuaitis, która jakoś tam wygląda, nie ma nic złego w snowboardzistach, którzy przez cały boży dzień piją najtańsze wino jakie rasowi górale znaleźli w Żabce (dumnie zwane “grzańcem”) pod stokiem. Ale te wredne k***y, te patafiany, które wychodzą na stok, bo snowboard jest modny i przy okazji można zabić siebie i kilka osób z otoczenia?
Snowboard to piękny sport. Tak właśnie prezentuje go MTV, a debile, które to oglądają naprawdę wierzą, że w 10 minut będą robić coś takiego.
Z badań przeprowadzonych przez reasearchowy ośrodek JakŻyć snowboardzistów w Polsce udało podzielić się na dwie grupy. Pierwsza z nich stanowi jakieś 95% jeżdżących na desce i nazwaliśmy ją “na odstrzał”.
Licznik:
Pierwszą atomówkę (nietak) zrzucamy więc na różowe laseczki, które próbują się nauczyć jeździć, bo tak robią w Bravo i na MTV.
Drugą atomówkę zrzucamy na komputerowych geeków, którzy próbują sobie rekompensować brak życia modnym sportem.
Trzecią atomówkę zrzucamy na panów sportsmenów, którzy wprawdzie zajebali od rana dwóch narciarzy, rozpierdolili orczyk, spadli z wyciągu i wjechali w idiotę z RMF FM, ale przy każdej, absolutnie każdej możliwej okazji robią minę olimpijskiego mistrza snowboardu.
Czwartą atomówkę na facetów przeżywających kryzys wieku średniego. Człowieku! W takim wieku znajdujesz sobie młodszą o 20 lat żonę lub kupujesz Porsche, a nie starasz się zabić bogu ducha winnych ludzi na stoku.
Piąta atomówka dla kobiet po pięćdziesiątce. Wnuki spać prowadzać, a nie zgarniać dupą śnieg przez 10 metrów po każdych trzech metrach ujechanych na snowboardzie!
Niestety nie zawsze kończy się tak dobrze jak na tej fotce. "Haha, ale zajebiście, wyjebałem się dziś tylko 25 razy i nikogo jeszcze nie zabiłem!"
Aby oddać sprawiedliwość społeczną, całość sprowadzamy do wspólnego mianownika. A jest nim imponująca wręcz umiejętność do kurewskiego nieumienia obsługi snowboardu. Typowy snowboardzista niszczy stoki, zgarnia śnieg (a potem go je), śmierdzi potem, nie kontroluje deski, wypierdala się co 5 metrów, wypierdala innych ludzi co 3 metry, spada z orczyka, wpycha się do kolejki, wypierdala ludzi w kolejce bo sam nie umie się zatrzymać, a ponadto je śnieg i sika na śnieg na samym środku stoku.
Snowboard to piękny i trudny sport, jednak to, że tak mówi MTV czy Bravo absolutnie nie znaczy, jeszcze raz – absolutnie nie znaczy – że musisz go uprawiać. 95% snowboardzistów nie umie, a 90% nigdy się nie nauczy dobrze obsługiwać tak skomplikowanego urządzenia jak deska snowboardowa. Może więc w tej sytuacji warto przerzucić się na dużo prostsze w obsłudze narty?
Wisienką na przedkatechetycznym torcie będzie obraz typowego, polskiego snowboardzisty
Katecheza #1 [PILOT]: Nie jeździj na snowboardzie jeśli nie umiesz tego robić. Jeśli mimo wszystko chcesz się nauczyć to rób to w takich miejscach, gdzie przy okazji nikogo kurwa nie zabijesz.